Zwierzęca sensacja: krowa rodzi trojaczki
Hamburg - W północnej części Hamburga rolnik Ulrich Niemeyer (59) może świętować małą sensację: jedna z jego krów urodziła trojaczki. Prawdopodobieństwo narodzin trojaczków jest niezwykle małe.
Po 32 latach pracy jako rolnik niewiele już może zaskoczyć Niemeyera. Jednak 18 lutego nie mógł uwierzyć własnym oczom, kiedy zajrzał do kojca krowy „94”. Zamiast dwóch, a raczej ośmiu oczu, zobaczył coś zupełnie innego.
„Krowa urodziła się 18 dni za wcześnie. Weterynarz powiedział nam, że będą to bliźnięta, ale nie trójaczki” – opowiada 59‑letni rolnik w wywiadzie dla TAG24 .
Statystycznie urodzenie trójcząt u krów zdarza się raz na 500 000 porodów. To, że wszystkie cztery zwierzęta przeżyły, czyni to jeszcze bardziej niezwykłym.
„Zazwyczaj noworodki ważą przy narodzinach od 35 do 50 kilogramów. Najmniejsze z trójcząt ważyło niecałe 15 kilogramów. Dało się je przytrzymać jak małego psa pod pachą” – relacjonuje Niemeyer.
Trzy samice musiały zostać natychmiast oddzielone od matki. „Matka była przytłoczona. Położyła się na jednym z nich i była tak chwiejna, że cielęta nie mogły dosięgnąć wymion” – wyjaśnia rolnik prowadzący gospodarstwo Wohldorfer w Wohldorf‑Ohlstedt.
Dlatego trójaczki były ręcznie karmione, zanim przyzwyczaili się do picia z wiader.
Trójaczki można odwiedzić.
Zwierzęta na farmie nie mają imion. „Mam już dość imion moich dzieci i wnuków. Nie potrafię dobrze zapamiętywać imion. Dlatego wołamy krowy po numerach, które noszą na szyi” – wyjaśnia Niemeyer.
Hamburger nie chce nadmiernie romantyzować tej sytuacji.
„To wciąż zwierzęta użytkowe dla nas. Kochamy je wszystkie i bardzo lubimy pracować z nimi, ale dla nas to po prostu nasza praca” – mówi 59‑letni rolnik.
Nie robi wyjątku także przy trójce cieląt. „Teraz będą naszymi „trojaczki” przez dwa lata. Potem same będą miały cielę i otrzymają numer” – dodaje właściciel gospodarstwa.
Kto chce podziwiać trojaczki, może odwiedzić farmę przy Herrenhausallee 8 w Hamburgu.
Gospodarstwo ma otwarty podwórze, co pozwala dzieciom z okolicy zobaczyć, skąd pochodzą nasze jedzenie.