Związek wzywa alarm: wzdłuż Renu znaleziono wiele okaleczonych węgorzy
Düsseldorf/Köln – Szokujące znalezisko nad brzegiem Renu: od dwóch tygodni od Bonn po Rees regularnie wypływają duże, okaleczone kadzie alosa.
Jak podaje Regionalny Związek Rybacki, już w zeszły piątek eksperci wyruszyli, aby pobrać próbki i dokładnie udokumentować znaleziska.
Wynik jest przerażający: zwłoki wykazują, według stowarzyszenia, „wyraźne ślady mechanicznego oddziaływania i są częściowo rozczłonkowane.”
Za przyczynę podejrzewa się kontakt z turbinami lub krzyżami elektrowni wodnych.
Według podanych informacji większość znalezionych ryb to płaszczki białe. Są to dojrzałe płciowo osobniki, które potrafią przepłynąć nawet 6000 kilometrów do swojego miejsca tarła w Morzu Sargassowym, na wschód od stanu Floryda w USA, aby tam złożyć ikrę.
Ich potomstwo po wylęgu wraca w drogę do Europy. Jednak coraz częściej ich trasa jest blokowana przez elektrownie wodne pozbawione skutecznych przejść dla ryb.
Rheinischer Fischereiverband chce skierować zapytanie do ministra środowiska Nadrenii Północnej-Westfalii Olivera Krischera
Rheinischer Fischereiverband walczy więc z dużym nakładem finansowym o zachowanie tego gatunku ryby, podkreśla Fabian Gräfe, dyrektor zarządzający stowarzyszenia:
„Od lat z ogromnym zaangażowaniem działamy na rzecz ochrony tego fascynującego gatunku i wypuściliśmy niezliczone młode płaszczki w wodach NRW. Tym bardziej przerażające jest widzieć te bezsensownie zabite osobniki rodzicielskie – zwierzęta, które są nieocenione dla przetrwania już i tak silnie zagrożonej populacji.”
Stowarzyszenie zamierza teraz skierować zapytanie o usunięcie problemów do ministra środowiska NRW Olivera Krischera (56, Zielonych ) i podkreśla: „Katastrofalne skutki hydroenergetyki dla organizmów wodnych to nie do przyjęcia stan, którego nie można tolerować w kontekście politycznych żądań dotyczących odnawialnych źródeł energii.”
Zdjęcie tytułowe: Bildmontage: Rheinischer Fischereiverband von 1880 e.V. (2)