Zmartwychwstał? Mężczyzna pojawia się ponownie krótko po własnym pogrzebie.
Thailand – nikt nie spodziewał się takiego zwrotu akcji: rodzina żegna się z ukochanym członkiem, a nagle ten, którego uznano za zmarłego, pojawia się żywy i zdrowy pod ich drzwiami.
Domniemana śmierć jej brata była dla Tajlandki Phawinee i jej bliskich przerażającym szokiem.
Jak donosi portal informacyjny Newsflare, na początku stycznia ratownicy zadzwonili do drzwi kobiety i przekazali jej ciało jej brata – przynajmniej tak myślała. Na podstawie dowodu osobistego służby zidentyfikowały zmarłego jako brata Phawinee, Sengkham.
Nawet sama Tajlandka najwyraźniej nie miała wątpliwości, że zmarły to jej brat. Twarz mężczyzny była po wypadku tak zniekształcona, że ledwo dało się ją rozpoznać.
Wkrótce potem rodzina Sengkhamu oddała mu ostatni hołd podczas ceremonii żałobnej i z ciężkim sercem pożegnała 48‑letniego.
Jednak już tydzień później wydarzyło się niewyobrażalne: Sengkham nagle pojawił się ponownie – żywy, zdrowy i nienaruszony.
Władze przyznają się do błędu: pomyłano zwłoki.
Jak się okazało, władze przy identyfikacji zmarłego polegały wyłącznie na dowodzie osobistym znalezionym przy ciele, co doprowadziło do poważnego błędu.
„Nigdy nie miałem do czynienia z taką sytuacją, dlatego byłem w szoku” – powiedział rzecznik służb ratunkowych.
Obecnie ciało zostało ponownie zidentyfikowane: okazało się, że mężczyzna był współpracownikiem Sengkham. Jego szczątki zostały już przekazane właściwej rodzinie.
Choć sprawa ostatecznie przyjęła pozytywny obrót dla rodziny Phawinee, bliscy będą musieli najpierw przetrawić ten szok.
Zdjęcie tytułowe: 123RF/adityagm