Mężczyzna wygrywa w loterii dzięki szczęśliwym liczbom swojego zmarłego ojca!
Oxfordshire (Wielka Brytania) – Co może przynieść przeszukiwanie starych pudełek: kilka dni temu Sean Hayes (56) z Wielkiej Brytanii wygrał milion funtów (ok. 1,2 mln euro) w loterii. W tym wszystkim kluczową rolę odegrał stary notes jego zmarłego ojca.
Między dokumentami i papierami James Hayes przechowywał aż do swojej śmierci w 2010 roku zeszyt z numerami, które co tydzień wkładał do losowania – jednak bez powodzenia. Jako pamiątkę po ojcu 56‑letni mężczyzna zachował ten notes.
Przez ponad dekadę zeszyt zniknął z pamięci. Dopiero w zeszłym tygodniu Sean ponownie natrafił na ten dokument. „Na jakiś czas go zgubiłem, potem odnalazłem i postanowiłem zagrać tymi liczbami” – powiedział w wywiadzie dla The National Lottery.
Tak więc Brytyjczyk z Oxfordshire wyruszył prosto z numerami swojego ojca, aby ponownie je zrealizować.
„Myśl, że mój ojciec wybrał te liczby wszystkie te lata, jest po prostu niesamowita i stanowi naprawdę piękne połączenie z jego pamięcią” – wyjaśnił Sean.
Podczas wizyty w pubie z żoną Sarą otrzymał zaskakującą wiadomość. „ Byłem z Sarą na randce, kiedy postanowiłem otworzyć aplikację National Lottery i kupić los. Wtedy zobaczyłem, że wygrałem w loterii – milion funtów! Byłem kompletnie oszołomiony!” – dodał.
Zwycięzca loterii Sean ma już kilka pomysłów
Miliardowy wygrany był na wyciągnięcie ręki – aż nagle nastąpił szokujący moment. Sean musiał potwierdzić swój wygrany w trakcie rozmowy telefonicznej z National Lottery, co okazało się trudniejsze niż się spodziewał.
„Zasięg telefonu był fatalny, więc biegałem, żeby w końcu uzyskać sygnał, żeby mogli mnie usłyszeć” – relacjonował.
W końcu zadzwonił sygnał i Sean mógł potwierdzić wygraną telefonicznie. „Kiedy w końcu usłyszałem, że wygrałem milion funtów, było to niesamowite; moment, którego nigdy nie zapomnę” – dodał zwycięzca.
Z okazji swojego imponującego stanu konta i pamięci o ojcu, Sean i Sara nie mogli nie wznieść toastu za ten przełomowy wieczór – przy kilku drinkach.
56‑letni ma już kilka pomysłów, jak najlepiej wykorzystać wygraną. „Mam ogródek działkowy i lubię tam spędzać czas, ale byłoby idealnie mieć też zieloną przestrzeń w domu” – wyjaśnił Sean. Już teraz cieszy się na myśl o własnej działce.
Poza tym, wygrana w loterii ma przede wszystkim dać mu więcej czasu z żoną Sarą. 56‑latka snują się w głowie m.in. „długo wyczekiwane podróże”
Zdjęcie tytułowe: Fotomontage/Screenshot/Instagram/thenationallottery/Fotomontage/123RF/lindrik