Nadzieja na szczęśliwe zakończenie: Kto da dom suczce boksera Sonji?
Hamburg - Boxer‑suka Sonja musiała opuścić swój dom, ponieważ jej dotychczasowi właściciele z powodów zdrowotnych po prostu nie mogli już się nią opiekować. To prawdziwy cios dla wrażliwej czworonogi. Teraz mieszka w hamburskim schronisku Franciszkańskim.
Kastracja 6-letniej suczki sprawia, że wita ludzi otwartymi łapami: przyjaźnie, radośnie, przywiązująco.
Radzi sobie także z innymi psami, choć nie jest to jej konieczne do szczęścia.
A życie w mieście? Żaden problem. Hałas uliczny, przechodnie, dzwonki rowerów – Sonja pozostaje pewna siebie, spokojna i niewzruszona, jak podaje strona internetowa schroniska.
Podczas spacerów Boxerka zazwyczaj pokazuje swoją najlepszą stronę: uwielbia długie przechadzki i chodzi grzecznie na smyczy, pod warunkiem że na drugim końcu stoi ktoś, kto jasno wskaże jej, w którą stronę iść.
Suka bokser Sonja od grudnia 2025 mieszka w schronisku.
A właśnie tego potrzebuje: najlepiej osoby doświadczone w opiece nad psami, które zapewnią jej spokojne prowadzenie i poczucie bezpieczeństwa. Dla Sonji poszukiwany jest dom w okolicach Hamburga.
Preferowane bez małych dzieci, ale z dużą ilością czasu, serca i poczucia humoru. Według poprzednich właścicieli potrafi nawet na kilka godzin zostać sama. W samochodzie zazwyczaj podróżuje pod lekkim napięciem.
W razie zainteresowania futrzasta przyjaciółka może być odwiedzona osobiście w schronisku Franciszkańskim w trakcie okresu adopcji lub można wysłać szczegółowy e‑mail na info@franziskustierheim.de .