Mimo zimy nie odlatują: mieszkańcy Magdeburga martwią się o parę bocianów.

Magdeburg – To niezwykły widok: para bocianów siedzi w samym środku zimowego śnieżycowego szaleństwa, w lodowatej temperaturze, na gnieździe. Wielu mieszkańców Magdeburga jest więc zaniepokojonych. Ekspert wyjaśnia sytuację.

Dopóki zwierzęta znajdują pożywienie, nie trzeba się martwić, twierdzi ekspert. (obrazek symboliczny)
Dopóki zwierzęta znajdują pożywienie, nie trzeba się martwić, twierdzi ekspert. (obrazek symboliczny)  © Thomas Warnack/dpa

Na południu miasta para ptaków z determinacją broni swojego terytorium. Pomimo mrozu i opadów śniegu pozostają w Niemczech, zamiast, jak zwykle, wędrować w cieplejsze rejony w stronę Afryki.

Jak podaje Volksstimme, para już kilkakrotnie dzwoniła do Stodoły Bocianiej w Loburgu (Jerichower Land).

Śnieg może utrudniać poszukiwanie pożywienia, a mróz może powodować uszkodzenia ciała.

Wyjaśnień udzielił Michael Kaatz, dyrektor Stodoły Bocianiej w Loburgu. Według niego obawy są obecnie nieuzasadnione, jak podano w raporcie.

Choć nietypowe jest, aby bociany zimowały w takich warunkach, nie dostrzega on obecnie żadnego zagrożenia.

Para bocianów spędza zimę w Magdeburgu: myszy nad Łabą służą jako pożywienie

Zimujące bociany są w Niemczech rzadkością – ale już nie są niezwykłe. (Zdjęcie symboliczne)
Zimujące bociany są w Niemczech rzadkością – ale już nie są niezwykłe. (Zdjęcie symboliczne)  © Thomas Warnack/dpa

Uważa, że zwierzęta to białe bociany. Mogą one przetrwać kilka tygodni bez jedzenia. Pomimo zimowej pogody, na Łabie mogą także znaleźć pożywienie, m.in. myszy.

Nie ma się czym martwić, dopóki lód i śnieg nie zakryją źródeł pożywienia na kilka kolejnych tygodni.

Podobne przypadki odnotowano już w Dolnej Saksonii , Hesji oraz w dolinach Renu w Badenii-Wirtembergii .

Według raportu medialnego populacja bocianów w ostatnich latach nieznacznie wzrosła.

Około 800 tych ptaków policzono w kraju do sierpnia ubiegłego roku.