Mieszkańcy wezwali straż pożarną: koń utknął w basenie

Ohio (USA) – To, że strażacy w zimowych miesiącach muszą wyciągać zamarznięte ofiary z lodowatych wód, nie jest niczym niezwykłym. Jednak w stanie Ohio służby ratunkowe zostały wezwane do akcji, której dotąd nie przeżyły. Koń Dixie wpadł w tarapaty.

Za pomocą pasów holowniczych ratownicy wyciągają konia Dixiego z zamarzniętego basenu.
Za pomocą pasów holowniczych ratownicy wyciągają konia Dixiego z zamarzniętego basenu.  © Bildmontage: Screenshot/Facebook/Monroe Township FIRE & EMS - Clermont County

Jeszcze niedawno Greg Lang, szef straży pożarnej i służb ratunkowych w Monroe Township, musiał wyciągać psy z lodu. Gdy jednak usłyszał, że jego kolejny wypadek dotyczy potrąconego konia, pomyślał, że go źle usłyszał.

Lang poinformował lokalne media, że właściciel konia najpierw pracował w stodole, a chwilę później wybrał się na pastwisko, by sprawdzić Dixie. Zamiast jednak pasł się na zielonej łące, znalazła się wpadła do basenu, gdzie rozpaczliwie próbowała utrzymać głowę nad wodą.

Wstępne ustalenia wskazują, że ośmioletnia klacz wpadła do wypełnionego wodą basenu, uciekając z pastwiska. Wyciągnięcie Dixie z wody stanowiło dla całego zespołu strażaków duże wyzwanie.

Zdjęcia na Facebook pokazują akcję ratunkową zwierzęcia . Strażacy próbowali zabezpieczyć Dixie pasami holowniczymi i ciągnąć ją w stronę płytkiego końca basenu. Jednak ratunek okazał się trudniejszy niż się spodziewano.

Ratownicy próbują wydobyć konia z lodu.

Dodatkowe jednostki straży pożarnej zostały wezwane i ostatecznie weszły do zimnej wody w kombinezonach neoprenowych i ratunkowych do akwenów lodowych. „Weźli drugi linę holowniczą, podeszli za konia, przywiązali ją do pierwszej liny i stworzyli rodzaj uprzęży dla konia” – relacjonuje dowódca straży pożarnej.

Gdy tylko Dixie została wyciągnięta, weterynarz ocenił jej stan. Właściciel natychmiast pojawił się z ręcznikami i ogrzał klacz. Zdjęcie po akcji ratunkowej ukazuje Dixie przytuloną w koc termiczny w stodole.