Circus Krone opłakuje słonią damę Barę: „Jej strata pozostawia dużą pustkę”.

Autor: Ute Wessels

Monachium – Słońica Bara z Circus Krone nie żyje.

Jana-Mandana Lacey‑Krone (47) i indyjska słonica Bara w grudniu 2019 roku.
Jana-Mandana Lacey‑Krone (47) i indyjska słonica Bara w grudniu 2019 roku.  © Matthias Balk/dpa

Okazało się, że zmarła niespodziewanie w hiszpańskim rezerwacie zwierząt, poinformowała dyrektorka cyrku Jana Lacey‑Krone (47).

„Bara była dla mnie częścią mojego życia” – dodała. „Towarzyszyła mi przez dziesięciolecia. Jej odejście pozostawia ogromną pustkę”.

W 2019 roku Cyrk Krone przeniósł kilka słoni do swojego ośrodka wypoczynkowego w hiszpańskiej prowincji Sewilla, gdzie ostatnio mieszkała także Bara.

Bliska więź między dyrektorką cyrku a zwierzętami nigdy się nie zerwała: „Jana regularnie odwiedzała Barę i pozostałe słonie, aby osobiście sprawdzić ich dobrostan”, podano w oświadczeniu.

Indyjska samica słonia, która dożyła ponad 50 lat, nie tylko ukształtowała historię Cyrku Krone, ale także ludzi, którzy mieli przywilej z nią pracować i żyć.

„Jej łagodny charakter, godność i cicha obecność czyniły ją wyjątkową – zwierzęciem, którego nie zapomina się, lecz zachowuje w sercu.” Na pożegnanie pozostała głęboka wdzięczność, podzielił się cyrk.