Wizyta w klubie kończy się dramatycznie: Kilka młodych osób poważnie zachorowało

Wielka Brytania - w angielskim hrabstwie Kent kilka młodych osób ciężko zachorowało na meningitis.

Po wizycie w klubie kilka osób z poważnymi objawami trafiło do szpitala. (Zdjęcie symboliczne)   © 123RF/katerinalukashyna3011

Jak podaje Daily Mail, kilku młodych ludzi po wizycie w klubie „Chemistry” w angielskim Canterbury trafiło do szpitala z poważnymi objawami.

Osoby w wieku od 17 do 21 lat świętowały wspólnie urodziny, kiedy doszło do wybuchu zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

Liczba i nasilenie przypadków zostały określone jako „bardzo rzadkie” i „wyjątkowo niepokojące”.

Od tego czasu lekarze pilnie apelują, aby nie bagatelizować możliwych objawów choroby.

Zapalenie opon mózgowo‑rdzeniowych to zapalenie błon otaczających mózg i rdzeń, najczęściej wywołane infekcją bakteryjną lub wirusową.

Choroba może szybko się nasilać i w najgorszym wypadku stanowić zagrożenie życia.

Reklama

Na początku objawy przypominają zwykłe przeziębienie.

Meningitis to zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. (Zdjęcie symboliczne)   © 123RF/drmicrobe

Na początku zapalenie opon mózgowych może być łatwo pomylone ze zwykłą grypą.

Często najpierw pojawiają się objawy takie jak gorączka, dreszcze, silne zmęczenie, dolegliwości mięśniowe oraz ogólne poczucie wyczerpania.

W trakcie infekcji zazwyczaj występują wyraźne sygnały ostrzegawcze, takie jak silny ból głowy, nudności, sztywność karku i nadwrażliwość na światło.

Dodatkowo mogą pojawić się zmiany w zachowaniu. Osoby chore mogą wydawać się nadmiernie senne lub zdezorientowane, mieć trudności z koncentracją, a w ciężkich przypadkach nawet doświadczać napadów drgawkowych.

Brytyjski organ zdrowia publicznego UKHSA poinformował po incydencie w klubie ponad 30 000 studentów i pracowników w regionie. Osobom, które mogły mieć kontakt z zakażonymi, oferuje się profilaktyczne leczenie antybiotykami.

Jude Platts zmarł zaledwie 24 godziny po rozpoznaniu zapalenia opon mózgowych.

Jude Platts (†5) zmarł zaledwie 24 godziny po rozpoznaniu zapalenia opon mózgowych.   © Gofundme/Screenshot/For the memory of Jude Platts, the most loved little boy.

Jak dramatyczny może być przebieg choroby, pokazał w grudniu tragiczny przypadek z Liverpoolu: pięcioletni Jude Platts zmarł zaledwie 24 godziny po rozpoznaniu zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

Jego rodzina początkowo uznała pierwsze objawy za chorobę żołądkowo-jelitową.

Chłopiec rano wymiotował, ale nie miał jeszcze gorączki ani innych wyraźnych sygnałów ostrzegawczych.

Wieczorem doznał napadu drgawek i natychmiast przewieziono go do szpitala.

Tam lekarze stwierdzili ciężką infekcję mózgu i wprowadzili go w sztuczny sen.

Pomimo wszelkich działań medycznych jego stan szybko się pogarszał i Jude zmarł jeszcze w sylwestrową noc w otoczeniu rodziny.