Dwanaście litrów coli dziennie! Dawid już nie do poznania.

Brandfort (Południowa Afryka) – dwanaście litrów coli! To, co dla niektórych jest rocznym spożyciem, stało się codziennością pary z Południowej Afryki – z konsekwencjami. Oboje byli bardzo otyli, ale przeszli imponującą przemianę.

Dawid Lombard (39) jest nie do poznania. Schudł ponad 150 kilogramów.
Dawid Lombard (39) jest nie do poznania. Schudł ponad 150 kilogramów.  © Bildmontage: Screenshot/Instagram/dawid.lombard.3

Dawid Lombard (39) i jego żona Rose-Mari razem ważyli 440 kilogramów, cierpieli m.in. na nadciśnienie i cukrzycę.

Oprócz ogromnych ilości coli jedli też mnóstwo fast foodu. „W drodze do McDonalda zatrzymywaliśmy się w KFC na przekąskę, a wieczorem, gdy mieliśmy ochotę na coś słodkiego, jedliśmy czekoladę” – opowiada Dawid w wywiadzie dla The Sun.

Jego syn Divan (10) również przybierał na wadze i był prześladowany w szkole z powodu swojego rozmiaru. To był dla rodziny kryzys, który w wrześniu 2024 roku skłonił ich do zmiany podejścia.

Rose-Mari zwróciła się do kliniki, która pomaga ludziom osiągnąć wymarzoną wagę.

I rzeczywiście: w ciągu 18 miesięcy Dawid zredukował swoją wagę z 298 do 114 kilogramów. Jego żona zaczęła od 140 i schudła 81 kilogramów.

Również jego żona Rose‑Mari schudła o ponad połowę.
Również jego żona Rose‑Mari schudła o ponad połowę.  © Bildmontage: Screenshot/Instagram/dawid.lombard.3

Zrównoważona dieta, aby utrzymać wagę

Dzięki dużej dyscyplinie południowoafrykanin osiągnął wymarzoną wagę.
Dzięki dużej dyscyplinie południowoafrykanin osiągnął wymarzoną wagę.  © Bildmontage: Screenshot/Instagram/dawid.lombard.3

Droga do tego nie była łatwa. Choć w ciągu pierwszego miesiąca południowoafrykanin schudł 20 kilogramów, wciąż nie pasował do swojego nowego samochodu. „Złożył fotel, żeby zrobić więcej miejsca”, wspomina jego żona Rose-Mari. Do domu wracali z ciągłym trąceniem klaksonem, „bo jego brzuch naciskał na klakson przy kierownicy”.

Zaczęli od codziennych spacerów, a później przeszli na siłownię. Do tego mają plan żywieniowy opracowany przez dietetyczkę oraz zastrzyki tłuszczowe regulujące poziom cukru we krwi i kontrolujące apetyt. Rodzina odżywia się teraz zrównoważenie.

„Nasze posiłki składają się z białka, warzyw i zdrowych węglowodanów, takich jak brązowy ryż i chleb żytni”, mówi Rose-Mari. „Od czasu do czasu pozwalamy sobie na napój orzeźwiający, ale tylko w wersji bez cukru.”

Obojgu już znacznie lepiej. Dawid, który z powodu nadwagi nie mógł już pracować, czuje się teraz dużo sprawniej. Osiągnął swoją docelową wagę, ale chce usunąć nadmiar tłuszczu, który nadal waży około 20 kilogramów. Jego żona natomiast nosi swoją skórę z dumą, jak sama mówi.