Kobieta uważa, że ma migrenę: trzy tygodnie później jej życie zaczyna się od nowa
USA – Becca Valle miała pod koniec trzydziestki wszystkie składniki potrzebne do szczęśliwego życia: świetną pracę, chłopaka, niewiele zmartwień i ukończenie maratonu. Gdyby nie dręczące bóle głowy, które obudziły ją we wrześniu 2021 roku.
Amerykanka początkowo podejrzewała migrenę, lekarz natomiast zablokował zatoki przynosowe. Trzy tygodnie później Becca ledwo mogła siedzieć prosto, musiała ciągle się wymiotować.
Gdy jej chłopak wrócił z pracy do domu, dla 41‑letniej kobiety nie pozostało nic innego: trzeba było iść do szpitala! Tam nastąpił szok – badanie wykazało, że Becca ma krwotok mózgowy. Nagle sytuacja wymagała natychmiastowego działania.
Zazwyczaj tak aktywna kobieta została uspokojona i położona na stole operacyjnym. Lekarze otworzyli jej czaszkę, usunęli fragment kości i odkryli złośliwy guz.
„Nie sądzę, żebym była wystarczająco przytomna, by naprawdę zrozumieć, co się dzieje” – powiedziała niedawno Becca w wywiadzie dla CBS News. Od tego momentu jej beztroskie życie dobiegło końca.
Becca Valle może w końcu odetchnąć – nowotwór został pokonany.
Dla Amerykanki rozpoczął się drugi w życiu maraton. Chciała znów wyzdrowieć.
Jako uczestniczka badania klinicznego na University of Maryland Becca była poddawana skoncentrowanemu ultradźwiękowi przez ponad pół roku, od trzech do sześciu razy w tygodniu. Cel lekarzy: celowo zaatakować guz w mózgu i jak najlepiej go wyeliminować, bez kolejnych operacji.
Po zakończeniu terapii uczelnia opublikowała wideo z Beccą w roli głównej. W nagraniu 41‑letnia kobieta, z maską na twarzy i dzwonkiem w ręku, witała nowe życie. Terapia zakończyła się sukcesem!
Dziś, cztery lata po przerażającej diagnozie, Becca jest wolna od nowotworu. „Nie myślę o raku. Nie ma sensu spędzać życia w niepokoju, czy wróci”, powiedziała Amerykanka. Zamiast tego kieruje się mottem „Żyj pełnią życia”.