Influencerka i matka (†26) umiera osiem dni po operacji piersi.
Marabá (Brazylia) – influencerka Derleya Alves zmarła w wieku zaledwie 26 lat po operacji piersi. Szczególnie tragiczne: Brazylijka pozostawiła po sobie małego synka.
Jak podaje Daily Mail, Alves poddała się 20 lutego w klinice medycyny estetycznej operacji powiększenia piersi.
Kilka dni później pasjonatka fitness zaczęła odczuwać silne bóle brzucha. Gdy jej stan systematycznie się pogarszał, trafiła nawet do miejskiego szpitala w Marabá.
Tam lekarze zdiagnozowali możliwą wrodzoną wadę jelita, prawdopodobnie będącą przyczyną dolegliwości.
Dwie pilne operacje, podczas których naprawiono uszkodzone odcinki jelita i usunięto jedną z jajników, nie uratowały jej życia.
28 lutego, zaledwie osiem dni po operacji piersi, Alves zmarła. Według brytyjskiego tabloidowego dziennika nie ma obecnie podejrzeń o błąd medyczny.
Dokładna przyczyna śmierci jest wciąż badana. Raport z autopsji ma ukazać się w połowie marca.
Derleya Alves na Instagramie
Obserwatorzy w szoku po nagłej śmierci Derleya Alves
Już 23 lutego piękna Brazylijka po operacji piersiowej zamieściła wpis do swoich 28 900 fanów na Instagramie – nie mając pojęcia, że zaledwie pięć dni później na zawsze zamknie oczy. „Spełnia się marzenie”, napisała pod swoim ówczesnym postem tuż przed wejściem na salę operacyjną.
W ubiegłą niedzielę została pochowana w kościele Assembleia de Deus Missão w Marabá, jak podaje Need To Know.
Na mediach społecznościowych liczni fani żegnają swoją idolkę.
Również młodsza siostra Alves, Jessica, napisała emocjonalny wpis i opublikowała kilka zdjęć z przeszłości: „Będę tęsknić za tobą tak bardzo… byłaś i zawsze będziesz moją drugą połówką, moją ulubioną osobą na świecie.”