Dziecko (4) przychodzi samo na operację – lekarka adoptuje swojego małego pacjenta

Nebraska (USA) - Była jego lekarzem i stała się jego matką: Operacja serca dała małemu True (dziś 9 lat) nowe życie – i rodzinę.

Po operacji serca mały chłopiec znalazł nową rodzinę. (obrazek symboliczny)
Po operacji serca mały chłopiec znalazł nową rodzinę. (obrazek symboliczny)  © 123RF/wavebreakmediamicro

Kiedy anestezjolog Amy Beethe po raz pierwszy zobaczyła swojego małego pacjenta w styczniu 2021 roku, serce jej pękło.

Czteroletnie dziecko będące pod opieką, które od urodzenia cierpiało na poważną wadę serca , miało zostać poddane operacji serca w szpitalu dziecięcym w Nebrasce, ale przy tym skomplikowanym zabiegu przybyło bez żadnego towarzystwa.

„Siedział tam zupełnie sam i głęboko mnie poruszyło, że ten czteroletni chłopiec miał przejść operację serca, a po prostu nikt nie był przy nim” – powiedziała lekarz w wywiadzie dla amerykańskiego kanału telewizyjnego KETV.

Gdy los chłopca nie dawał jej spokoju nawet po udanej operacji, Amy podjęła natychmiastową, zmieniającą życie decyzję – dla siebie i dla swojego małego pacjenta. Po konsultacji z mężem Ryanem Amerykanka przyjęła pod opiekę dziecko i dała mu kochający dom.

„Pojechaliśmy do szpitala, poznaliśmy True i nie minęło dużo czasu, zanim wzięliśmy go do serca” – wspomina ojciec rodziny, który wydaje się mieć serce równie wielkie jak jego żona.

Jednak to nie koniec …

Anestezjologiczka daje również rodzeństwu Trues nowe miejsce do życia

Na dłuższą metę mały True potrzebuje nowego serca. (obrazek symboliczny)
Na dłuższą metę mały True potrzebuje nowego serca. (obrazek symboliczny)  © 123RF/herraez

Bo Amy i Ryan nie chcieli tylko znaleźć kochającej rodziny dla małego True’a, ale także uratować życie jego pięciorga rodzeństwa.

Dlatego para, która już ma własne dzieci, przygarnęła także siostrę chłopca. Czterech pozostałych braci i sióstr znaleźli nowe domy u innego anestezjologa szpitala dziecięcego, u siostry Amy oraz u brata Ryana.

„To jak wielka, rozszerzona rodzina” – cieszyła się lekarka, która wciąż uważa spotkanie ze swoim adoptowanym synem za przeznaczenie.

W dłuższej perspektywie dziewięcioletni True, pomimo wielu operacji, prawdopodobnie będzie potrzebował przeszczepu serca. Do tego czasu wielka rodzina przyjmuje jego motto życiowe: „Idź dalej i nie przestawaj!”