Chłopiec (11) zastrzelił ojca ze złości, a teraz matka Jillian mówi: „Nie mogę tego wszystkiego pojąć”.

Pensylwania (USA) – Sprawa wciąż szokuje! Kiedy jedenastoletni Clayton otrzymał od swojego adoptowanego ojca Douglasa zakaz grania na Nintendo Switch, podobno chwycił jego rewolwer, wszedł do sypialni rodziców i strzelił swojemu ojcu w głowę . Z słowami „Zabiłem tatę” przyznał się policji. Teraz wypowiadają się jego matka Jillian i ciotka Raechel

Douglas (†54), Jillian i ich mały Clayton stanowili szczęśliwą rodzinę. Potem chłopiec najwyraźniej wpadł w szał i przepalił bezpieczniki.
Douglas (†54), Jillian i ich mały Clayton stanowili szczęśliwą rodzinę. Potem chłopiec najwyraźniej wpadł w szał i przepalił bezpieczniki.  © Screenshot/givesendgo.com

„Straciłam zarówno męża, jak i syna. Nie mogę tego w ogóle pojąć” – mówi Jillian w wywiadzie dla The U.S. Sun.

Jest „niedoceniona”, ale miłość do małego Claytona nie zgasła mimo strasznego czynu. W dniu zdarzenia jej syn był wściekły i „nie myślał o konsekwencjach”.

Wobec jedenastoletniego już postawiono zarzut zabójstwa. Obecnie przebywa w areszcie, otoczony dorosłymi przestępcami w więzieniu Perry County w stanie Pensylwania.

Jillian opisuje swojego męża Douglasa (†54) jako „niesamowitego” i „wspaniałego” człowieka. Przez jedenaście lat byli parą. Jej najlepsza przyjaciółka Raechel wspiera ją. Doug był „dobrym człowiekiem”. Zawsze pracowity, zabawny, spokojny: „Pokazał Jill, jak wygląda prawdziwa miłość, i był wspaniałym ojcem dla Claytona” – mówi Raechel.

Małemu Claytonowi grozi dożywotnie pozbawienie wolności.

Douglas (†54) i Jillian Dietz byli razem przez jedenaście lat, w 2018 roku wzięli ślub. Adoptowany syn Clayton (11) przejął po matce wielką miłość.
Douglas (†54) i Jillian Dietz byli razem przez jedenaście lat, w 2018 roku wzięli ślub. Adoptowany syn Clayton (11) przejął po matce wielką miłość.  © Screenshot/Facebook/Abby Blabby- True Crime & News

Zgodnie z informacjami podanymi przez U.S. Sun, Doug pracował jako kierowca ciężarówki. Wolny czas spędzał na wędkowaniu, biwakowaniu, grillowaniu i majsterkowaniu. Jednak jego serce należało do Jillian i Claytona.

„Był to człowiek, który pomógłby każdemu, nie zadając pytań” – czytamy w nekrologu. 54‑letni pozostawił po sobie wielką pustkę, stworzoną przez ukochanego adoptowanego syna.

W międzyczasie w ubiegły czwartek Clayton został przedstawiony sędziemu. Ponieważ rękawy były mu zbyt ciasne, skarżył się matce, Jillian. Jego obrońca w tym czasie wystąpił o przeniesienie sprawy do sądu dla nieletnich.

W Pensylwanii dzieci oskarżone o przestępstwo zabójstwa są początkowo oskarżane jak dorośli. W najgorszym wypadku 11‑letniemu grozi dożywotnie pozbawienie wolności bez możliwości wcześniejszego zwolnienia.