Kiedy fryzjer zdejmuje kapelusz swojego klienta, pod nim czeka włochata szarość.

Glasgow (USA) – W najnowszym kliencie Barber Grants łatwo zrozumieć, dlaczego wolał nosić czapkę z daszkiem: pod nią czaił się problem z włosami. Na szczęście zręczny fryzjer zapewnił, że młody mężczyzna nie będzie musiał się już ukrywać.

Barber Grant tym razem zajmował się klientem, który wolał chować swoją grzywę pod kapeluszem.
Barber Grant tym razem zajmował się klientem, który wolał chować swoją grzywę pod kapeluszem.  © Bildmontage/Screenshot/Instagram/grant_thebarber3g

"Tutaj w górze dzieje się sporo", zauważa fryzjer Barber z Glasgow , gdy zdejmuje czapkę 25‑letniego klienta. A to stwierdzenie jest jeszcze bardzo łagodne!

W rzeczywistości włosy klienta przypominają dziką grzywę, której nie okiełznało się od dawna – i która niewiele miłości otrzymała. Młody mężczyzna ma jednak zdecydowanie potencjał w tym splątanym włosie na czole. Dostrzega to także ekspert:

"Wygląda na to, że masz naturalne loki", mówi Grant w filmiku na Instagramie, patrząc na poplątany wierzch głowy. Na pytanie, czy to trwała ondulacja, 25‑letni zaprzecza.

"Och, będą się pięknie kręcić, jak je przytniesz krócej", cieszy się fryzjer. Razem z klientem opracowują plan cięcia.

Ogólnie rzecz biorąc, mężczyzna przyjechały z Litchfield chce mieć porządną fryzurę. Jak wielu mężczyzn obecnie, decyduje się na mullet, nowoczesny wariant fryzury, w którym przednie pasma są krótsze, a na karku zachowuje się więcej długości. Boki mają być wygolone.

Fryzjer tworzy nowych ludzi dzięki strzyżeniu włosów i brody

Fryzura całkowicie odmieniła go.
Fryzura całkowicie odmieniła go.  © Bildmontage/Screenshot/Instagram/grant_thebarber3g

Oprócz problemu z włosami na głowie Grant musi zająć się także brodą tego Amerykanina. Ostatnio bowiem nie przyciągała ona uwagi swojego właściciela i dziko rośnie po twarzy. „Miałem tego dość” – mówi mu 25‑letni, gdy pytają go, czy jest jakiś szczególny powód wizyty u fryzjera.

Grant obiecuje, że po wizycie w salonie będzie wyglądał „crispy” – co w przybliżeniu można przetłumaczyć jako „zgrabny”, „idealny” albo „stylowy”.

I utalentowany barber ma rację!

Po „zabiegu” 25‑letni stał się zupełnie innym człowiekiem. Dzięki nowej fryzurze jego naturalne loki prezentują się perfekcyjnie, nadając Amerykaninowi niezwykle fajny wygląd. Z bujnej czupryny nagle zniknęła każda nieład.

Jego broda również dostała upgrade i lśni czystymi liniami oraz zadbaną długością.

Widzowie Granta na Instagramie są zachwyceni: „Widać zmianę w jego oczach. Oddałeś mu pewność siebie. 💜💜”, chwali fryzjera jeden z użytkowników. Inny idzie jeszcze dalej, twierdząc: „Uratowałeś mu życie, stary.”