Wędrowcy fotografują drzewo: dopiero po kilku minutach odkrywają prawdę
Andasibe (Madagaskar) - Podczas wędrówki po parku narodowym na Madagaskarze turyści poznali fascynujący gatunek zwierzęcia, którego prawie nie zauważyli bez swojego przewodnika.
Jesse Romberg i jego dziewczyna wzięli udział w prowadzonym marszu po Parku Narodowym Andasibe w państwie wyspiarskim leżącym przed południowo-wschodnim wybrzeżem Afryki. Podczas wędrówki natknęli się m.in. na niepozorne drzewo, które jednak miało dla nich przygotować coś wyjątkowego.
Przewodnik skierował parę do małego pnia w lesie deszczowym i wyjaśnił, że na korze ukrywa się tam zwierzę.
Jednak choć bardzo się starali – Jesse i jego partnerka nie potrafili rozpoznać stworzenia. „Patrzyłem na to drzewo chyba pięć minut”, wspomina Romberg w wywiadzie dla The Dodo. „I myślałem tylko: ‘Co ty mówisz? Nic tu nie ma.’”
Gdy oni i jego towarzyszka poddali się, przewodnik podszedł im z pomocą i pokazał miejsce, w którym siedziało zwierzę. Dopiero gdy zwrócił ich uwagę na oko i pysk stworzenia, stało się ono widoczne na korze drzewa.
Wędrowiec zafascynowany perfekcyjnie maskującym się jaszczurkiem
Przed nimi siedział perfekcyjnie ukryty gekon liściasty. Jaszczurki te występują wyłącznie na Madagaskarze i żywią się owadami oraz innymi bezkręgowcami.
Gekon liściasty potrafi zarówno dopasować swoją barwę do otoczenia, jak i wykorzystuje specjalne fałdy skóry, które można docisnąć do podłoża. Dzięki temu kontury jego ciała stają się prawie niewidoczne.
„Nie ma różnicy między częściami ciała a drzewem” – wyjaśnia zachwycony wędrowiec. Kamuflaż jaszczurki nie tylko pozwala jej ukrywać się przed drapieżnikami, ale także pomaga w polowaniu na ofiarę.
Dla Romberga i jego przyjaciółki to przeżycie było „po prostu niesamowite”.
Jest wdzięczny, że ich przewodnik zwrócił ich uwagę na to cud natury, którego w przeciwnym razie po prostu przeszli by obok.