Wędrowcy fotografują drzewo: dopiero po kilku minutach odkrywają prawdę

Andasibe (Madagaskar) - Podczas wędrówki po parku narodowym na Madagaskarze turyści poznali fascynujący gatunek zwierzęcia, którego prawie nie zauważyli bez swojego przewodnika.

Pod tym drzewem ukrywa się fascynujące zwierzę.
Pod tym drzewem ukrywa się fascynujące zwierzę.  © Bildmontage/Screenshot/Instagram/homeless.backpacker

Jesse Romberg i jego dziewczyna wzięli udział w prowadzonym marszu po Parku Narodowym Andasibe w państwie wyspiarskim leżącym przed południowo-wschodnim wybrzeżem Afryki. Podczas wędrówki natknęli się m.in. na niepozorne drzewo, które jednak miało dla nich przygotować coś wyjątkowego.

Przewodnik skierował parę do małego pnia w lesie deszczowym i wyjaśnił, że na korze ukrywa się tam zwierzę.

Jednak choć bardzo się starali – Jesse i jego partnerka nie potrafili rozpoznać stworzenia. „Patrzyłem na to drzewo chyba pięć minut”, wspomina Romberg w wywiadzie dla The Dodo. „I myślałem tylko: ‘Co ty mówisz? Nic tu nie ma.’”

Gdy oni i jego towarzyszka poddali się, przewodnik podszedł im z pomocą i pokazał miejsce, w którym siedziało zwierzę. Dopiero gdy zwrócił ich uwagę na oko i pysk stworzenia, stało się ono widoczne na korze drzewa.

Wędrowiec zafascynowany perfekcyjnie maskującym się jaszczurkiem

Trudno dostrzec, ale jest: gekon z ogonem przypominającym liść doskonale zamaskował się na pniu drzewa.
Trudno dostrzec, ale jest: gekon z ogonem przypominającym liść doskonale zamaskował się na pniu drzewa.  © Bildmontage/Screenshot/Instagram/homeless.backpacker

Przed nimi siedział perfekcyjnie ukryty gekon liściasty. Jaszczurki te występują wyłącznie na Madagaskarze i żywią się owadami oraz innymi bezkręgowcami.

Gekon liściasty potrafi zarówno dopasować swoją barwę do otoczenia, jak i wykorzystuje specjalne fałdy skóry, które można docisnąć do podłoża. Dzięki temu kontury jego ciała stają się prawie niewidoczne.

„Nie ma różnicy między częściami ciała a drzewem” – wyjaśnia zachwycony wędrowiec. Kamuflaż jaszczurki nie tylko pozwala jej ukrywać się przed drapieżnikami, ale także pomaga w polowaniu na ofiarę.

Dla Romberga i jego przyjaciółki to przeżycie było „po prostu niesamowite”.

Jest wdzięczny, że ich przewodnik zwrócił ich uwagę na to cud natury, którego w przeciwnym razie po prostu przeszli by obok.