Radość z piwa zamienia się w wielką zabawę: czołgowy wóz rozgrzewa się nad zamarzniętym Zatoką Szczecińską
Heringsdorf – W drugi weekend stycznia „Traktor‑Maik” wywołał sensację w wiosce Kränzlin koło Neuruppina. Na swoim kultowym, 220‑KM‑traktorze DDR K700 przeciągnął 70 saneczkarzy przez pole . Teraz Maik ma nową konkurencję: radziecki czołg‑wóz!
Za sterem znajdował się Georg Balda (41) z Bansin nad Bałtykiem, który niedawno popłynął po Zalewie Szczecińskim. Przechodnie nie mogli ukryć zdumienia, gdy zobaczyli, jak tonowy kolos krąży po wodzie.
Pomysł narodził się pod wpływem piwnej spontaniczności, powiedział Balda w wywiadzie dla TAG24. Po obejrzeniu akcji „Traktor‑Maiks” od razu wiedział, co chce zrobić: „Chcę to powtórzyć”, przyznał 41‑laty.
Balda, który prywatnie kolekcjonuje nietypowe pojazdy i kieruje wystawą techniczną na Uznam, sięgnął więc po swój zapas i uruchomił stary rosyjski traktor gąsienicowy.
Z pojazdem gąsienicowym (model ATS 59G) wyruszono z uzdrowiska Bansin, dzielnicy gminy Heringsdorf, na Zalew Szczeciński.
Rosyjski holownik był używany przez wojsko w Rumunii.
„Rekordowa jazda „Trecker-Maiks” nie udała się Baldzie: ostatecznie dziewięć sanek ciągnął 41‑letni mężczyzna po zamarzniętym Haff. Mimo to wszyscy świetnie się bawili – na lodzie i na platformie czołgu.
Nie groziło jednak niebezpieczeństwo. Gdyby lód pod ciężarem kolosa ustąpił, nic poważnego by się nie stało: „W tym miejscu mieliśmy głębokość wody 50 centymetrów. Najwyżej skończyłoby się na mokrych stopach”, powiedział Georg Balda.
Jego ATS 59G pochodzi z lat 70. i był używany przez rumuńskie wojsko.