Przyszła panna młoda prawie zatruła swoich gości weselnych.

Sydney (Australia) – O Boże, to prawie się nie udało: Przyszła panna młoda Madison McGlinn i jej najlepsza przyjaciółka Chloe Doven z Sydney ( Australia ) właśnie odbywały nocną przejażdżkę, kiedy zatrzymały się przy drzewie pełnym ogromnych kwiatów – błąd, jak się później okazało.

Bez żadnych złych intencji najlepsza przyjaciółka Madison McGlinn, Chloe Doven, zerwała trujący kwiat.
Bez żadnych złych intencji najlepsza przyjaciółka Madison McGlinn, Chloe Doven, zerwała trujący kwiat.  © Fotomontage/Screenshot/Tiktok/madisonmcglinn

Podczas wycieczki przyjaciółki natknęły się na piękną roślinę. W związku z nadchodzącym ślubem postanowiły zerwać kilka zwisających kwiatów i zabrać je na przyjęcie. Just wspięła się na samochód i ostrożnie wzięła kilka tak zwanych dzwonków anielskich. Madison nagrała tę akcję i udostępniła ją na TikTok.

Filmik stał się w ciągu kilku godzin niezwykle wirusowy – jednak nie w pozytywnym sensie. Wielu użytkowników ostrzegło przyszłą pannę młodą przed atrakcyjnymi kwiatami – ich wygląd myli.

„Roślina jest bardzo trująca. Sam zapach może powodować choroby”, napisał jeden z użytkowników pod filmem Madison. Sekcja komentarzy dosłownie wybuchła – ponad 2000 osób zabrało głos.

Około trzy dni po akcji zbierania kwiatów opublikowała kolejny post na TikToku. „Moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że twoje ulubione kwiaty prawie cię zabiły”, napisała pod swoim wpisem.

Wielu użytkowników wyrażało obawy o przyjaciółki, które dotknęły kwiaty gołymi rękami. Madison uspokoiła wszystkich, tłumacząc na TikTok, że jest szczęśliwa, że nie zatruła gości weselnych.

Madison chce zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa związane z roślinami.

Mimo kontaktu skóry z dzwonkami anielskimi kobiety nie doznały żadnych szkód zdrowotnych.
Mimo kontaktu skóry z dzwonkami anielskimi kobiety nie doznały żadnych szkód zdrowotnych.  © Fotomontage/Screenshot/Tiktok/madisonmcglinn

„Byłyśmy w szoku, kiedy zobaczyłyśmy, że są trujące” – wyznała przyszła panna młoda w rozmowie z PEOPLE. Minęło już kilka dni i kobiety nie zauważyły żadnych niepokojących objawów.

Niebezpieczny kwiat ślubny został wymieniony przez florystę na inne rośliny, jak podkreśliła Madison. Teraz poszukuje kolejnych pomysłów na kwiaty.

„Jestem otwarta na propozycje, także na inne rozwiązania” – napisała pod swoim wpisem.

Przyszła panna młoda wykorzystała tę niebezpieczną sytuację, aby zwrócić uwagę na zagrożenia związane z roślinami.

Dlatego przed zerwaniem kwiatów warto je najpierw sprawdzić w internecie lub w inny sposób zweryfikować.

Zdjęcie tytułowe: Fotomontage/Screenshot/Tiktok/madisonmcglinn

Więcej na temat Ciekawostki: