Kobieta prosi mężczyznę, by schował świąteczną biżuterię: to, co się potem dzieje, wywołuje łzy ze śmiechu.
Nashville (Tennessee, USA) – Co to jest? Od początku tygodnia w sieci krąży wideo na TikToku, w którym na pierwszy rzut oka wygląda, jakby znikąd do salonu wpadła masa śniegu. Komentarze i podkomentarze wyjaśniają sytuację – i przede wszystkim wywołują mnóstwo łez ze śmiechu.
Film, nagrany kamerą zamontowaną na stałe w salonie, rozgrywa się w Nashville, Tennessee. Na nagraniu widać Kena Joslina (28) i jego małego syna siedzących na kanapie, gdy za nimi słychać hałas.
To, co na pierwszy rzut oka wygląda jak spadający ze nieba śnieg, okazuje się przy bliższym przyjrzeniu się stertą śmieci. Powodem jest nieudany porządkowy wysiłek żony Kena, Jessiki (27).
Ojciec natychmiast rusza jej na pomoc – choć w filmie nie widać jej. W komentarzach Jessica wyjaśnia jednak, że przewróciła się na strychu podczas sprzątania – zadania, o które poprosiła męża około 20 minut wcześniej.
„Gdy zrobiłam krok, nie trafiłam w sklejkę przy belce i spadłam przez sufit” – mówi Jessica. Wideo pokazuje, jak z góry spada mnóstwo rzeczy. Dotychczas spokojny tata reaguje teraz błyskawicznie.
Ta absurdalna sytuacja przyciąga ogromną uwagę na TikToku .
Wirusowe wideo na TikToku pokazuje zabawny moment
Ponad 13 milionów kliknięć zgromadziło się w ciągu pierwszych dwóch dni od publikacji, a także około 750 000 polubień. Co dokładnie się stało, wielu użytkowników chce dowiedzieć się w sekcji komentarzy.
Jessica, która mocno się zaplątała, wyjaśniła Newsweek w tym tygodniu: „Moja prawa noga wisiała w powietrzu, a lewa była za mną, jakbym robiła szpagat”.
Na szczęście wyszła z tego z kilkoma siniakami i bólem, dodała 27‑letnia.
Oprócz gigantycznego wirusowego sukcesu, dla Jessiki najważniejsze są komentarze użytkowników, które dają jej pocieszenie.
„Miło było czytać zabawne komentarze i tak śmiesznie obserwować, jak mężczyźni bronią mężczyzn, a kobiety wspierają się nawzajem” – powiedziała młoda matka.