Kobieta kupuje sweter za osiem euro: kiedy dowiaduje się, jaka jest jego prawdziwa wartość, nie może uwierzyć własnym oczom

Włochy – Miała już takie przeczucie. Jednak Isobel Millington nie wiedziała dokładnie, na co natknęła się ostatnio w second‑handzie we Włoszech. Dopiero gdy była już w domu i sprawdziła metkę zakupionego swetra z kaszmiru, w pełni zrozumiała, co się stało.

Isobel Millington niedawno trafiła w dziesiątkę w sklepie z używaną odzieżą we Włoszech.
Isobel Millington niedawno trafiła w dziesiątkę w sklepie z używaną odzieżą we Włoszech.  © Bildmontage: TikTok/Screenshots/postyfangirl

Millington zapłaciła jedynie osiem euro. Potem zauważyła, że sweter pochodzi od Brora – co niewiele jej mówiło. Postanowiła więc wyszukać firmę w internecie.

„Kiedy zobaczyłam ceny na stronie, kompletnie oszalałam i od razu zaczęłam szukać podobnego produktu. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom” – powiedziała łowczyni okazji w wywiadzie dla Newsweek.

Podobny sweter Brora kosztuje w nowości około 330 euro. Jak więc w sklepie z używaną odzieżą mogło dojść do tak dużego błędu w wycenie?

„Moje rodzinne miasto w Włoszech leży wśród wielu dolin” – wyjaśniła Millington, nie podając dokładnej lokalizacji. Dodała: „Wiele Brytyjczyków mieszka na wzgórzach i przekazuje swoją dobrze zachowaną odzież do tego sklepu z używaną odzieżą, ponieważ w Italii takie miejsca nie są tak powszechne, a jest to jedyny w okolicy, co oznacza, że można tam znaleźć naprawdę świetne znaleziska.”

Radosną wiadomość o swoim superokazie najpierw podzieliła się Millington ze znajomymi, a później na TikToku .

Czy łowczyni okazji sprzedaje sweter?

Na TikToku Isobel Millington świętuje swój szczęśliwy traf.
Na TikToku Isobel Millington świętuje swój szczęśliwy traf.  © TikTok/Screenshot/postyfangirl

„Na początek napisałam do wszystkich moich przyjaciółek‑łowczyń okazji, żeby się pochwalić”, przyznała Millington.

„Moja siostra była bardzo zazdrosna. Ja jednak mogłam się cieszyć, bo ona zawsze znajduje w tym second‑handzie najlepsze rzeczy, a tym razem kolej była po mnie”.

Pozostaje pytanie, czy Millington zamierza wystawić kaszmirowy sweter na dużą marżę i go sprzedać, czy po prostu go zatrzyma.

„Zdecydowanie nie planuję sprzedawać tego swetra”, wyjaśniła w wywiadzie dla amerykańskiego magazynu.

„Zachowam go na zawsze i rozłożę, kiedy w końcu się rozpadnie. Ale zakładam, że taki piękny egzemplarz przetrwa wiecznie”.