Kobieta kupuje 4‑euro kolczyki w sklepie z używaną odzieżą: kiedy spogląda na tył, opada jej szczęka.
San Diego (USA) – To marzenie każdego łowcy okazji: kobieta z Kalifornii wyłowiła w sklepie z używanymi rzeczami luksusowe kolczyki za grosze. Dopiero w domu Amerykanka zdała sobie sprawę, że dokonała strasznie udanego zakupu.
Złote kolczyki przykuły uwagę Savannah Nicholson przypadkowo, gdy przeglądała rzeczy w sklepie z używanymi przedmiotami w San Diego . Biżuteria zachwyciła ich wyrazistym rozmiarem, kroplowym kształtem i ryflowaną powierzchnią.
Za około 5 dolarów amerykańskich (co daje około 4,60 euro) 32‑letnia nie mogła odmówić i zabrała je ze sobą. „Pamiętam, że prawie w ogóle nie poszłam do tego sklepu z używaną odzieżą, ale i tak się przekonałam”, powiedziała Savannah dla Daily Star. „Kiedy dotarłam na miejsce, pomyślałam, że to nie był mój najlepszy dzień w second‑handzie, bo wróciłam do domu tylko z jedną parą kolczyków i dresami”.
Jednak łowczyni okazji wkrótce mogła zrobić wielki skok: „Nie miałam pojęcia, jaką wielką niespodziankę mnie czekała!”
Kiedy w domu wyjęła kolczyki z opakowania, po raz pierwszy spojrzała na ich tył i dostrzegła wytłoczenie „Yves Saint Laurent” – paryską markę luksusową!
4‑euro kolczyki okazują się luksusowym przedmiotem
Po odkryciu logo Savannah natychmiast poszukała biżuterii w internecie i natrafiła na jej prawdziwą wartość: w sieci złote kolczyki były oferowane w przedziale od 850 do 1000 dolarów amerykańskich (około 713‑840 euro).
Dla łowczyni okazji była to ogromna niespodzianka: „Kiedy sprawdziłam, ile naprawdę są warte, byłam w szoku!”
Dla niej to jedyny w swoim rodzaju znalezisko, które „można zrobić tylko jako zapalona łowczyni okazji”. Czy zachowa artykuł „Yves Saint Laurent”, czy spróbuje go sprzedać, nie jest jeszcze pewne.
„To mniej‑więcej połowa na pół, a w tej chwili postanowiłam je zatrzymać! Jak często trafia się prawdziwy projektantowy egzemplarz?” – wyjaśnia.