Dwulatka przegapiła autobus szkolny: jej spontaniczny plan wywołał kłopoty z policją
Północna Karolina (USA) – Istnieją dzieci, które prawdopodobnie ucieszyłyby się, gdyby przegapiły autobus szkolny. W końcu oznaczałoby to utratę lekcji. Jednak pewien chłopiec z amerykańskiego stanu Północna Karolina był tak pośpieszny, by zdążyć do szkoły, że podjął niebezpieczną akcję.
W środę około 8:30 (czasu lokalnego) funkcjonariusze Monroe Police Department patrolowali ulice Monroe w Karolinie Północnej, gdy ich uwagę przyciągnął samochód.
Jak podają na swoim koncie na Facebooku, postanowili wyciągnąć kierowcę terenowego pojazdu do kontroli po zauważeniu „podejrzanego zachowania”.
Do tego miał jeździć SUV z podrobioną tablicą rejestracyjną. Jednak to, co odkryli funkcjonariusze przy sprawdzaniu samochodu, nie było tym, czego się spodziewali.
Z fotela kierowcy patrzył na nich dwunastoletni chłopiec. Powód jego wyjazdu jest dziwny : powiedział funkcjonariuszom, że spóźnił się na szkolny autobus. W konsekwencji postanowił po prostu pojechać sam do szkoły.
Wycieczka kończy się dla dwunastolatka po kontroli
Ponieważ nie mogli po prostu pozwolić mu jechać dalej, skontaktowali się z opiekunem szkolnym dwunastolatka, który wyruszył, aby odebrać dziecko i doprowadzić je na lekcje. SUV oraz kluczyki do niego zostały najpierw skonfiskowane.
Dlaczego jednak pojazd jechał z fałszywymi tablicami rejestracyjnymi, pozostaje niejasne.