Amatorski fotograf kupuje 90‑letni aparat i dokonuje niezwykłego odkrycia

Salisbury (Wielka Brytania) – Znalezisko ze sklepu z używanymi rzeczami wywołuje zdumienie: w 90‑letnim aparacie pojawił się coś dawno zapomnianego.

Film z bardzo starej kamery z 1956 roku. (Obraz symboliczny)
Film z bardzo starej kamery z 1956 roku. (Obraz symboliczny)  © 123rf/kophoto

72‑letni amator fotografii kupił tuż przed Świętami starą, składankową aparat z lat 30‑tych za zaledwie 10 funtów (około 11,60 euro), jak podaje Daily Express.

Stary aparat leżał niepozornie w sklepie z używanymi rzeczami w brytyjskim Salisbury.

Jednak w domu mężczyzna dokonał niesamowitego odkrycia: w aparacie znajdował się niewywołany film, który miał 70 lat!

Zaintrygowany, znalazca natychmiast zanieślił aparat do „Salisbury Photo Centre”. Właściciel Ian Scott rzeczywiście udało się wywołać zdjęcia.

Te zdjęcia były ukryte przez dziesięciolecia.

Jedno ze zdjęć przedstawia kobietę przed światowej sławy hotelem Badrutt's Palace w St. Moritz. (zdjęcie archiwalne)
Jedno ze zdjęć przedstawia kobietę przed światowej sławy hotelem Badrutt's Palace w St. Moritz. (zdjęcie archiwalne)  © Giancarlo Cattaneo/KEYSTONE/dpa

Na czarno-białych zdjęciach widać ludzi jeżdżących na nartach w szwajcarskich Alpach, a nawet przyjęcie herbaciane w ogrodzie.

Materiał prawdopodobnie pochodzi z późnych lat 50. XX wieku. Szczególnie rzuca się w oczy fakt, że kilku narciarzy ma na sobie numerowane kamizelki startowe z napisem „Cow & Gate”.

Jedno zdjęcie przedstawia uśmiechniętą kobietę przed światowej sławy hotelem Badrutt's Palace w St. Moritz – dziś jednym z najdroższych hoteli na świecie.

„Naświetniona taśma filmowa mogła leżeć w tym aparacie 60 albo 70 lat, czekając, aż ktoś ją wykopie – to po prostu niesamowite, że historia dosłownie stała się częścią asortymentu sklepu z używanymi rzeczami”, wyjaśnił Scott w rozmowie z Daily Express.

Teraz zwraca się do opinii publicznej o pomoc.

Twórca zdjęć liczy teraz na wskazówki od społeczeństwa i udostępnił zdjęcia w poście na Instagramie.

„Mamy ogromną nadzieję, że ktoś z zewnątrz rozpozna na nich osobę i opowie nam o niej coś więcej”, powiedział Scott.