Położna odcina palce od dziecka przy przecinaniu pępowiny.
Huai'an (Chiny) – Moment, który wielu rodziców świętuje po narodzinach, zakończył się w chińskim szpitalu koszmarem: przy przecinaniu pępowiny noworodkowi przypadkowo odcięto palec. Klinika początkowo trywializowała incydent.
Dziecko urodziło się pod koniec 2025 roku w szpitalu w Huai'an, w schodzącym na wschód Chinach , w wyniku cesarskiego cięcia. Sam poród przebiegł bez komplikacji, ale położna popełniła straszny błąd w trakcie opieki poporodowej.
Ojciec Sheng Zhe Wei Wang wspomina lokalnym mediom, że o incydencie poinformowano ich dopiero po kilku godzinach. Wtedy zapewniano nowo upieczonych rodziców, że to jedynie niewielka kontuzja ręki dziecka.
„Dopiero kiedy sam to zobaczyłem, zauważyłem, że palec dziecka został odcięty i pozostał jedynie kawałek skóry”, mówi Sheng, cytowany w Need To Know.
Noworodek został przeniesiony do specjalistycznego szpitala w Wuxi, gdzie chirurdzy stwierdzili, że położna przecięła ścięgna i złamała kość palca chłopca. Podczas operacji „wszczepiono stalowe druty i przywrócono połączenie naczyń krwionośnych”, relacjonuje Sheng. Nerwy jednak nie udało się uratować.
Dopiero po prawie tygodniu chłopiec został wypisany ze szpitala.
Po horrorowym incydencie w szpitalu: dziecko cierpi z powodu bólu
Rozgniewany ojciec skonfrontował położną w klinice w Huai'an, która potrafiła się jedynie jąkać w obronie. „Do dziś szpital nie wyjaśnił, co dokładnie wydarzyło się na sali porodowej ani dlaczego tak prosty zabieg, jak przecięcie pępowiny, mógł doprowadzić do odcięcia palca mojego dziecka.” Nagrania z kamer monitoringu nie pomogły, ponieważ incydent miał miejsce w martwym punkcie.
Według Sheng położna została jedynie na kilka dni odesłana do domu, aby „przemyślała” sytuację. Tymczasem szpital przyznał, że doszło do „poważnego błędu medycznego”, i zawiesił pracownicę. Obiecał wziąć „pełną odpowiedzialność za leczenie i rehabilitację dziecka”.
Dla rodziców to jedynie mała pociecha. Informują, że ich maleństwo ma trudności z podnoszeniem ręki i budzi się nocą płacząc z bólu. Ojciec Sheng martwi się także, jak uraz wpłynie na przyszłość chłopca. „Czy będzie czuł się gorszy? Czy będzie wyśmiewany przez rówieśników?”
On i jego żona są „wściekli, bezradni i głęboko zaniepokojeni”.
Zdjęcie tytułowe: 123rf/samuiarzt