Zaledwie kilka godzin po czterokrotnej ciąży: kocięta i mama odprowadzone do schroniska.
Bergheim – Radość i smutek bywają czasem po prostu zbyt blisko siebie! Tak musieli stwierdzić także ratownicy zwierząt z Bergheim, którzy w najbardziej szalonych dniach zostali skonfrontowani z mnóstwem tragedii.
Do połowy tygodnia w wielu częściach okolic Kolonii panowała wesoła karnawałowa atmosfera – nie tak w schronisku w Bergheim.
Pracownicy nagle musieli zmierzyć się z kilkoma urokliwymi, nowo narodzonymi szczeniakami futrzaków, w tym z mamą kotki.
Otóż: zaledwie kilka godzin po narodzinach w Poniedziałek Tłusty, cztery kocięta wraz z mamą zostały bezlitośnie wyrzucone na ulicę i pozostawione same sobie. Okazuje się, że nieznajomi nie zadbali o zwierzęta po ich wyjęciu.
Według ich własnych słów, były to „niechciane potomstwo”, więc „w środę popielcową razem z mamą oddano je bezpośrednio do nas”, napisało schronisko w najnowszym poście na Instagramie.
Obserwatorzy schroniska wyładowują frustrację.
Mimo że odważna mama dotychczas wykonuje „super pracę” i „czuło opiekuje się Hannesem, Tünnesem i resztą ekipy”, wśród wielu użytkowników społeczności rośnie frustracja związana z „niechcianym potomstwem”.
Nie brakuje osób, które uważają, że oddanie zwierząt to czysta bezczelność, ponieważ najwyraźniej nie rozważano konsekwencji. „Jeśli już słyszę o niechcianym, to cholera, kastracja musi być priorytetem. Niewiarygodne.” albo „wczesna kastracja lub sterylizacja zaoszczędziłaby wiele cierpienia. Smutne jest pozbycie się ich w ten sposób” – tak brzmią komentarze.
Zamiast cierpienia i żalu, słodkie noworodki powinny w najbliższych dniach dojść do siebie po karnawałowym losie. „Oczywiście mamy czujne oko na potomstwo, codziennie ważymy maluchy i karmimy je, gdy jest to potrzebne.”