Zabójstwo po meczu NBA: mężczyzna zastrzelony na parkingu przed areną
San Antonio (Teksas/USA) – W czwartek w stanie Teksas doszło do przerażających wydarzeń: po meczu domowym NBA, w którym San Antonio Spurs zmierzyły się z Detroit Pistons, w Frost Bank Center zastrzelono mężczyznę.
Na parkingu przylegającego stadionu domowego Spurs, według policji , 48‑letni mężczyzna około godziny 22:04 (czasu lokalnego) otworzył ogień z samochodu.
Pierwszy pocisk trafił ofiarę w okolicę barku, drugi utknął w ciele.
Policjanci, którzy w tym czasie patrolowali teren, natychmiast przybiegli, aby udzielić pierwszej pomocy. Następnie 47‑letni mężczyzna trafił do szpitala, gdzie został poddany operacji.
Wiele mediów informuje, że przeżył atak strzelecki. Nie podano jednak szczegółów dotyczących jego aktualnego stanu zdrowia.
Wypadek na parkingu jako przyczyna strzelaniny?
Według doniesień medialnych, przed zdarzeniem miał miejsce wypadek na parkingu, w którym rzekomo brał udział domniemany strzelec.
„Niektórzy świadkowie zapisali jego numer rejestracyjny, aby nie mógł uciec z miejsca zdarzenia”, cytuje portal online "News 4 San Antonio" szeryfa. „Mężczyzna, który został postrzelony, próbował dostać się do pojazdu napastnika, gdy wybuchła kłótnia. W odpowiedzi napastnik dwukrotnie wystrzelił z samochodu w jego kierunku.”
Policja prowadzi dochodzenie po strzałach w San Antonio
Podejrzanego udało się jeszcze na miejscu przestępstwa zatrzymać. Teraz prowadzone są przeciwko niemu dochodzenia.
„Strzelec zostanie oskarżony przynajmniej o ciężkie uszkodzenie ciała przy użyciu śmiercionośnej broni, ale istnieje możliwość, że zarzuty zostaną zaostrzone” – wyjaśnił funkcjonariusz.
Wciąż nie wiadomo, skąd napastnik wziął broń i dlaczego nosił ją przy sobie po meczu NBA przed areną.