Super Bowl – odwet udany: Seahawks pokonują Patriots w finale NFL

Santa Clara (USA) – Na to musieli czekać fani Seahawksów przez jedenaście lat! Zemsta po jedynym jardzie traumy z 2015 roku się udała: Seattle jest nowym mistrzem Super Bowl , po tym jak w noc z niedzieli na poniedziałek pokonali New England Patriots. Na koniec wynik wyniósł 29:13 (9:0) dla ptaków.

W czwartym kwartale zdobył pierwszy przyłożenie w meczu: AJ Barner świętuje zwiększenie prowadzenia.
W czwartym kwartale zdobył pierwszy przyłożenie w meczu: AJ Barner świętuje zwiększenie prowadzenia.  © JOSH EDELSON / AFP

Mecz był przede wszystkim bitwą obronną. Nawet wysoko faworyzowane przed spotkaniem Seahawks wyraźnie mieli problem, by przełamać obronę Patriots.

W pierwszej połowie nie udało im się ani razu dotrzeć do strefy punktowej, choć trzykrotnie znajdowali się w zasięgu rzutu karnego. Dzięki temu zakończyli pierwszą połowę z wynikiem 9:0.

Z kolei Patriots nie dotarli nawet do tych sytuacji i zawdzięczają to głównie swojemu cornerbackowi Christianowi Gonzalezowi, który pozwolił im pozostać w jednocyfrowej przewadze.

Po przerwie w NFL z udziałem Bad Bunny (31) – wspieranego przez Lady Gagę (39) i Ricky'ego Martina (54) – sytuacja potoczyła się podobnie. Obie obrony dyktowały warunki gry, choć ofensywa Seattle od czasu do czasu odnosiła większe sukcesy w starciach.

Przede wszystkim linia ofensywna New England była wielokrotnie przełamywana, co zmuszało rozgrywającego Patriots, Drake'a Maye, do niepotrzebnego uciekania lub przyjmowania licznych sacków. Żaden inny rozgrywający nie został w fazie play‑off tak często powalony na ziemię, jak on.

Od zera do bohatera: po niekończącej się odysei przez kilka drużyn, quarterback Seattle Seahawks Sam Darnold wreszcie odnalazł swój dom w Seattle. Tytuł już jest pewny.
Od zera do bohatera: po niekończącej się odysei przez kilka drużyn, quarterback Seattle Seahawks Sam Darnold wreszcie odnalazł swój dom w Seattle. Tytuł już jest pewny.  © PATRICK T. FALLON / AFP

Pierwszy touchdown dopiero w ostatniej kwarcie – potem nastąpiło kilka kolejnych.

Seattle Seahawks (ciemne) zaczęły zyskiwać przewagę dopiero w drugiej połowie meczu.
Seattle Seahawks (ciemne) zaczęły zyskiwać przewagę dopiero w drugiej połowie meczu.  © PATRICK T. FALLON / AFP

Hawki zwiększyły prowadzenie w trzeciej kwarcie kolejnym field goalem.

Dzięki kolejnemu sackowi i fumble Seattle znajdowało się na początku ostatniej części meczu tuż przed strefą końcową.

Z pozostałym czasem 13:24 powinien zostać odgwiezdzony pierwszy przyrządzenie punktowe 60. Super Bowl – i decyzja o zwycięstwie.

Z 16 jardów rozgrywający Seattle, Sam Darnold, podawał do całkowicie wolnego AJ Barnera. Po dodatkowym punkcie wynik wyniósł 19:0. Następnie pojawiła się iskra nadziei: kilka minut później Mack Hollins przechwycił podanie na 35 jardów, co dało 19:7. Czy wszystko może jeszcze się odwrócić?

W żadnym wypadku. Dzięki ich kopnięciu 22:7 Seahawks ustanowili rekord pod względem największej liczby field goalów w Super Bowl. Obie drużyny nadal zdobywały punkty, ale było to już tylko kosmetyczne.

Początkowo było to jeszcze ekscytujące, ale w ostatniej części przewaga Seahawks stawała się coraz wyraźniejsza. Dzięki temu udało im się zemścić za porażkę sprzed jedenastu lat – i Seattle po raz drugi w swojej historii zostało mistrzem Super Bowl.