Ta historia doprowadza do łez: kot przechodzi przez piekło – a kończy w niebie

Wiedeń/Köln – „Little Mia” to wyjątkowy kot , ponieważ urocza futrzana dama przeszła w swoim życiu sporo trudności. Czteronożna istota prawie nie przeżyła – dopóki zaangażowana miłośniczka zwierząt nie znalazła jej i nie zwlekała ani chwili, by uratować kociaka.

Mała kotka „Little Mia” przeszła w swoim życiu już sporo.
Mała kotka „Little Mia” przeszła w swoim życiu już sporo.  © Privat

Futrzasta kotka pierwotnie żyła jako uliczna kotka wśród niezliczonych innych przedstawicieli swojego gatunku na Sri Lance, gdzie, jak wiadomo, jest mnóstwo bezpańskich psów i kotów, które często muszą radzić sobie bez wystarczającej ilości jedzenia czy nawet opieki medycznej.

Wiele zwierząt cierpi na choroby, niedożywienie lub urazy – a także Mia kiedyś leżała ciężko ranna z rozległą raną na szyi przy drodze, jak opowiedziała jej dzisiejsza właścicielka, Michelle Missbauer z Wiednia, w wywiadzie dla TAG24 .

Zaangażowana miłośniczka zwierząt, prowadząca schronisko na Sri Lance i od lat walcząca o bezbronne koty, znalazła kociaka, nie zastanawiając się ani chwili i zabrała go ze sobą, aby potem z wielką miłością i oddaniem przywrócić mu zdrowie. I rzeczywiście, odważna futrzana przyjaciółka z czasem wyzdrowiała i dzięki trosce swojej ratunkarki wróciła do życia!

Obrończyni zwierząt powiedziała, że „dokonała prawdziwych cudów”, wspominała Michelle Missbauer, przywołując dramatyczny okres, zanim los kotki na zawsze się odmienił.

Olbrzymia otwarta rana rozpościerała się na szyi Mii, gdy znaleziono ją przy drodze.
Olbrzymia otwarta rana rozpościerała się na szyi Mii, gdy znaleziono ją przy drodze.  © gofundme/Michelle Missbauer

Kot domowy z Sri Lanki przeprowadza się do Austrii

Ciepłe gniazdko i zawsze pełna miska – w swoim wiedeńskim domu „Little Mia” czuje się wyraźnie jak w domu.
Ciepłe gniazdko i zawsze pełna miska – w swoim wiedeńskim domu „Little Mia” czuje się wyraźnie jak w domu.  © Privat

Z Wiednia obecna właścicielka Mii zauważyła kiedyś bezdomną kotkę i postanowiła dać jej nowe życie.

Tak więc drobna kotka wyruszyła w długą podróż 16 kwietnia 2025 roku i przyleciała z Sri Lanki do Austrii pod opieką lotniczej opiekunki, a jej pani odebrała ją na lotnisku Wiedeń‑Schwechat. Dla Michelle Missbauer był to niezapomniany dzień!

„Jestem niesamowicie wdzięczna przyjaciółce zwierząt z Sri Lanki, że mogłam adoptować Mię”, przyznała właścicielka kota. Wkrótce potem jednak otrzymała wiadomość, której się nie spodziewała.

„Okazało się, że Little Mia ma bardzo złe wyniki nerek, co zupełnie mnie zaskoczyło, kiedy zrobiłam pierwszą kontrolę weterynaryjną w Wiedniu […]”, relacjonowała Wiedeńczyk w wywiadzie dla TAG24. Skutkiem były wysokie koszty leczenia, ponieważ kotka wymaga regularnych wizyt u weterynarza.

Michelle Missbauer założyła więc stronę zbiórki na GoFundMe i cieszy się z każdego euro, które pomoże jej i uratowanej kotce.

Delikatny kot wymaga regularnych wizyt u weterynarza.
Delikatny kot wymaga regularnych wizyt u weterynarza.  © Privat

Little Mia mieszka już w kocim raju

Pomimo swoich problemów zdrowotnych, Little Mia prowadzi obecnie najpiękniejsze życie, jakie kot może mieć. Jej właścicielka nie tylko regularnie wyprowadza ją na spacery, pokazując jej świat, ale także zapewniła futrzakowi kochający i bezpieczny dom, w którym czuje się jak w niebie.

Co za piękne szczęśliwe zakończenie!