Śmiały kradzież: sąsiadka łapie kota i wyprowadza go do Saksonii
Autor: Frederick Mersi
Füssen/Bautzen - Po kradzieży kota w Allgäu policja ponownie połączyła dwa koty – Huberta i Stallera.
Staller zniknął, gdy sąsiedzi właścicielki mieszkającej w Füssen przeprowadzili się do Saksonii , poinformowała policja.
Ponieważ dwa koty birmańskie, nazwane przez telewizyjnych komisarzy, były wolno wędrującymi i regularnie pojawiały się u sąsiadów, właścicielka zwierząt zgłosiła policji podejrzenie kradzieży.
Według policji podejrzenie to potwierdziło się w toku śledztwa. Dlatego funkcjonariusze przeszukali nowy mieszkanie byłych sąsiadów w saskim powiecie Bautzen.
W trakcie tego mężczyzna próbował wypuścić kota Staller’a na zewnątrz przez taras, ale policjanci zdołali mu to uniemożliwić. Dzięki temu, jak twierdzi policja, zakończenie było szczęśliwe: po przejechaniu około 600 kilometrów Staller został ponownie połączony z Hubertem, a okres rozłąki Huberta ze Stallerem dobiegł końca.
Dla byłych sąsiadów sprawa może jeszcze mieć dalsze konsekwencje: dochodzenie policyjne w sprawie kradzieży przeciwko 57‑letniej byłej sąsiadce zostało zakończone. Teraz sprawa trafia do prokuratury, powiedziała rzeczniczka policji.