Shila, pasażerka „na czarno”, ponownie złapana – teraz szuka nowego domu

Od Helen Hoffmann

Berne/Oldenburg – Po kolejnej przejażdżce pociągiem i bliższym kontakcie z policją federalną kotka Shila trafiła do schroniska w Oldenburgu . Jej dotychczasowa właścicielka oddała ją tam z ciężkim sercem, relacjonuje opiekun zwierząt Benjamin Heyer.

Opiekun zwierząt Benjamin Heyer szuka nowego domu dla kota Shila.
Opiekun zwierząt Benjamin Heyer szuka nowego domu dla kota Shila.  © Sina Schuldt/dpa

W tle stoją więc nieustanne wyprawy kota oraz związane z nimi niebezpieczeństwa i zmartwienia. Czarnobiałe zwierzę, jako nielegalna pasażerka, ostatnio wywołało sensację w mediach.

„To psychicznie wyczerpujące: ciągle ta niepewność – gdzie jest kot?” – wyjaśnia Heyer, opisując powody, dla których właścicielka postanowiła oddać swojego podróżnego czworonoga. Celem jest teraz zapewnienie Shili bezpiecznego domu z dużą różnorodnością. „To dostępny kot, który potrzebuje zajęcia,” mówi opiekun zwierzęcia.

Według informacji federalnej policji w Bremie, ufny kot w połowie lutego wędrował zagubiony pociągiem regionalnym z Nordenham. Funkcjonariusze przetransportowali go na komisariat policji federalnej i podali mu wodę. Następnie przekazali zwierzę pracownikom bremeńskiej pomocy dla kotów.

W następnym dniu Shila została odebrana przez swoich właścicieli z gminy Berne w powiecie Wesermarsch – najprawdopodobniej sama wsiadła do pociągu i pojechała do Bremy. „Zgodnie z informacjami od jej właścicieli, to nie pierwszy raz, kiedy czarnobiała, jedwabista kotka wykorzystuje regionalne pociągi do swoich przygód,” podała federalna policja.

Kotka Shila ciągle się wyrywa.

Shila znikała ciągle – raz była u fryzjera, raz w supermarkecie.
Shila znikała ciągle – raz była u fryzjera, raz w supermarkecie.  © Sina Schuldt/dpa

Krótko po tym dotychczasowa właścicielka przyprowadziła Shilę do schroniska w Oldenburgu. „To najodważniejszy kot, jakiego można sobie wyobrazić” – opisuje opiekun zwierząt Benjamin Heyer. Jednocześnie podkreśla, że futrzak jest bardzo przyjazny. „Dogaduje się ze wszystkimi”. Według relacji poprzedniej właścicielki, około 18‑miesięczna kotka chodziła do fryzjera, do supermarketu i wsiadała do pociągów, jak opowiada Heyer.

Z perspektywy schroniska odpowiednie może być dom w nieco odosobnionej okolicy. Owszem, zabawne jest, że kotka chodzi do fryzjera czy na dworzec, ale takie wyprawy mogą być niebezpieczne – ostrzega opiekun. W nowym domu Shila powinna mieć jak najwięcej urozmaicenia – dobra może być rodzina lub gospodarstwo wielopokoleniowe.

Przygodowa kotka dobrze dogaduje się także z innymi kotami, a współżycie z przyjaznym psem jest również możliwe. „Warto trzymać ją w domu tak długo, jak to możliwe, aby nawiązała więź, wiedziała, gdzie jest jej miejsce i gdzie znajdzie jedzenie” – mówi Heyer.

Pierwsze zapytania o to zadbane zwierzę już się pojawiły, ale schronisko chce dokładnie sprawdzić, które miejsce będzie dla Shili najodpowiedniejsze. „Szukamy czegoś trwałego” – mówi opiekun.