Killeen (Teksas, USA) – Gdy ta rutyna zamieni się w zdarzenie, wynik badania mikroczipu psa okazuje się znacznie ważniejszy niż się spodziewano. Tak było na początku tego tygodnia w schronisku „Killeen Animal Services” w Teksasie. Tam przyjęto bezpańskiego Yayo, który został złapany na ulicach Killeen. Badanie jego mikroczipu wkrótce wywołało duże zdumienie.
Można już sobie wyobrazić, co się stało: Według danych zapisanych na chipie czworonóg był zaginiony przez całe dwa lata! Pracownicy natychmiast zadzwonili pod podany numer telefonu.
Po drugiej stronie linii panowało zdumienie. Historia potwierdziła się: właścicielka Yayo i jej rodzina nie widzieli psa od dwóch lat i w tym czasie wielokrotnie go poszukiwali.
Nic dziwnego, że młoda matka wkrótce po tym pojechała do Killeen Animal Services, aby położyć kres temu zamieszaniu.
W bezpiecznym otoczeniu, aby uchwycić wzruszający moment, pracownik nagrał spotkanie psa i właścicielki na wideo. Od początku tygodnia klip na stronie Facebook schroniska wywołuje łzy.
Schronisko apeluje o stosowanie mikroczipów
Od 17 marca zdobył tam już tysiące wyświetleń. Wideo pokazuje, jak Yayo szaleńczo ciągnie za smycz, gdy z daleka widzi swoją panią klęczącą na ziemi.
Futrzasty przyjaciel wciąż doskonale pamięta, kto po ponad dwóch latach trafił do schroniska. Szczęśliwy pies wskakuje w ramiona młodej kobiety, która również nie kryje radości.
„Nasi zaangażowani pracownicy naprawdę robią wspaniałą robotę. Yayo jest przeszczęśliwy, że znów jest z rodziną, teraz gdy jego długa podróż w końcu dobiegła końca” – czytamy w poście na Facebooku .
Na koniec Killeen Animal Services wykorzystuje okazję, by zaapelować: „Historia Yayo pokazuje, dlaczego tak ważne jest chipowanie zwierząt. Jeśli Twoje zwierzę kiedykolwiek zostanie od Ciebie oddzielone, bez względu na czas, mikroczip jest najlepszym sposobem, by je odnaleźć.”