Schronisko ostrzega matkę przed olbrzymim psem: kiedy i tak go adoptuje, pokazuje swoje prawdziwe oblicze
USA – Pomimo wszystkich ostrzeżeń, dwukrotna matka z USA adoptowała 38‑kilogramowego psa ze schroniska. Kiedy mastiff natknął się na dwoje dzieci z rodziny, wydarzyło się coś nieoczekiwanego.
Bennie, angielski mastif , nie miał łatwej przeszłości: pies został już jako szczeniak oddany do schroniska, gdzie różne rodziny go adoptowały – ale ciągle zwracały z powrotem do placówki. Mając zaledwie pięć miesięcy, futrzak już wielokrotnie miał złamane serce i został pozostawiony w całkowitym zamieszaniu.
Następnie Michelle Miller zwróciła uwagę na jego los i postanowiła w końcu zapewnić szczeniakowi, który ważył już prawie 39 kilogramów, dom na resztę życia.
Jednak pojawił się problem: schronisko stanowczo ostrzegało Michelle, aby nie wprowadzała mastifa do domu z dziećmi. Pies był uważany za nieprzewidywalny, lękliwy i jednocześnie bardzo silny.
„Był już kilkakrotnie zwracany, zanim go dostaliśmy, dlatego miał problemy z zaufaniem i na początku wydawało się, że boi się mężczyzn” – wspomina 31‑letnia kobieta w wywiadzie dla Newsweek.
Pomimo wszystkich ostrzeżeń Michelle adoptowała dużego psa i wystawiła go na próbę z dwiema córkami, które wówczas miały siedem i dwa lata.
Olbrzym ze schroniska okazuje się idealnym psem rodzinnym
Bennie, którego nazwali Mastiff, okazał się zaskakująco spokojny – nie bał się ani nie okazywał agresji wobec dzieci. Wręcz przeciwnie: pies stał się ich najlepszym przyjacielem i opiekunem. „Gdzie są dziewczynki, tam jest Bennie” – mówi ich matka. „Ciągle je chroni, a jednocześnie jest niesamowicie delikatny i zabawny w ich towarzystwie”.
Zamiast nieposłusznego, nieprzyjaznego dla dzieci futrzaka, Bennie okazał się „prawdziwym misiem”.
Obecnie Mastiff ma pięć lat i poczynił ogromne postępy. Całkowicie pozbył się lęku przed mężczyznami i dziećmi, zyskując pewność siebie.
To, że jego właścicielka posłuchała wewnętrznego przeczucia i pomimo przeciwności zabrała go z schroniska, zmieniło całe jego życie.
„Duże psy są często pomijane w schroniskach ze względu na swój rozmiar. Jednak Bennie idealnie wpasował się w naszą rodzinę i stał się ważną częścią dzieciństwa naszych córek” – cieszy się Amerykanka, która na TikToku dokumentuje codzienność z tym łagodnym olbrzymem.