Schronisko otrzymuje 15 szczeniąt jednocześnie: wkrótce wszystkie stają przed zagadką.

East Bendigo (Australia) – Ten spokojny poranek minął bardzo szybko: w zeszłym miesiącu schronisko „Bendigo Animal Relief Centre” (BARC) w australijskim East Bendigo otrzymało aż 15 szczeniąt naraz. Mężczyzna znalazł zwierzęta na popularnym szlaku turystycznym – i na szczęście przyniósł je do schroniska w dwóch kartonach. Gdy pracownicy zobaczyli młode zwierzęta, stanęli przed zagadką.

15 szczeniąt na raz: Czy wszystkie te małe psy naprawdę pochodziły z jednego miotu?
15 szczeniąt na raz: Czy wszystkie te małe psy naprawdę pochodziły z jednego miotu?  © Bildmontage: Facebook/Screenshots/BARC - Bendigo Animal Relief Centre

Poza drobnymi różnicami w rozmiarach, siedmiodniowe szczeniaki psy wyglądały tak podobnie, że wydawało się, iż pochodzą z jednego miotu. Byłoby to jednak bardzo niezwykłe, choć w skrajnych przypadkach możliwe.

Pracownicy schroniska starali się między innymi ustalić, gdzie znajduje się matka tych małych futrzaków.

„Szacowaliśmy wiek szczeniąt na około siedem tygodni – za młode, by były oddzielone od matki, zwłaszcza mniejsze szczeniaki z miotu” – wyjaśniła w tym tygodniu Fra Atyeo w wywiadzie dla The Dodo.

„Kiedy przybyły do nas, szczeniaki zachowywały się typowo – wszystkie domagały się uwagi, chciały pogryźć wszystko, co mogły dosięgnąć, i machały swoimi małymi, niemymi ogonkami” – dodała w rozmowie z magazynem zoologicznym.

W końcu schronisko wystosowało apel do społeczności, aby odnaleźć matkę szczeniąt – i zostało zaskoczone.

Post na Facebooku przedstawia historię 15 szczeniąt

Udało się znaleźć Mamę Sue.
Udało się znaleźć Mamę Sue.  © Facebook/Screenshot/BARC - Bendigo Animal Relief Centre

Okazało się, że w trakcie poszukiwań małe szczeniaki miały dwie matki, które urodziły je w odstępie kilku dni. Jedną z nich była Mumma Sue. Przyjechała od razu do BARC.

Druga matka pozostała u swojego właściciela. Udało się go przynajmniej przekonać, aby wykastrował swoją sukę, by uniknąć kolejnych „wypadków”.

Obecnie szczeniaki, z wyjątkiem jednego, które niestety nie przeżyło, są rozlokowane w różnych domach tymczasowych.

Mumma Sue również mieszka teraz w domu tymczasowym, w którym – według Atyeo – czuje się bardzo dobrze.