Samotny pies poddaje się śniegowi w lodowatej mrozie: gdy przychodzi pomoc, popełnia kolejny błąd

Odessa (Ukraina) – Na Ukrainie nie tylko z powodu wojny panuje niekończące się cierpienie, ale także lodowaty zimowy chłód w tym roku szczególnie utrudnia życie ludziom. Zwierzęta również cierpiały z powodu ekstremalnych temperatur, na przykład samotny pies Buran. Został on niedawno odnaleziony przez „Love Furry Friends”, gdy właśnie zamierzał się zasypać śniegiem.

Buran nie miał schronienia, po prostu położył się w śniegu i poddał się swojemu losowi.   © YouTube/Screenshot/Love Furry Friends - Rescue Channel

Było -15 stopni Celsjusza, kiedy opiekunowie zwierząt z Odessy zwrócili uwagę na czworonoga. Buran położył się w śniegu i zaakceptował, że coraz bardziej pokrywa jego sierść.

Oczywiście psy z zimową sierścią potrafią wiele wytrzymać. Jednak bardzo niskie temperatury mogą u nich prowadzić do hipotermii, zwłaszcza u samców w okolicach genitaliów.

Niestety futrzak nie zrozumiał, że ochroniarz zwierząt Olena chciała mu tylko pomóc, gdy podeszła bliżej. Buran był bardzo płochliwy i starał się trzymać od niej dystans. W końcu Olena udało się przyciągnąć go suchą karmą.

Jednak kolejne próby Ukraińki, aby zbliżyć się do psa, również się nie powiodły. Buran stanowczo nie chciał przyjmować pomocy.

Reklama

Nowe wideo na YouTube przedstawia historię psa Burana

Uratowany i odświeżony: tak pięknie wygląda dziś Buran.   © YouTube/Screenshot/Love Furry Friends - Rescue Channel

Po 20 minutach dramat dobiegł końca. Buran stawał się coraz bardziej nieostrożny, aż w końcu Olena go schwytała i wcisnęła do transportowego pojemnika. Oczywiście czworonóg nie chciał tam wchodzić – ale było już za późno.

Najpierw trafił do schroniska Love Furry Friends. Tam musiał znosić prawdopodobnie swoją pierwszą kąpiel. Dwuroczny pies nie tylko wytrzymał to dzielnie, ale także grzecznie pozwolił przyciąć mu sierść.

Po tym wyglądał jak zupełnie inny pies. Następnie odwiedził weterynarz. Ta potwierdziła, że zdrowie kundla jest w dobrym stanie.

Historia ratowania Burana została pokazana w weekendowym filmie na YouTube. Obecnie opiekunowie zwierząt poszukują dla niego nowego domu.

Jeśli chcesz wesprzeć odważnych członków Love Furry Friends w ich pracy, wszystkie niezbędne informacje znajdziesz w ich filmach.