Runda spacerowa kończy się tragicznie: karłowaty pudel Mogli pogryziony przez agresywnego psa
Mödling (Austria) – Właściwie 64‑letnia Australijkanka powinna była po prostu wybrać się na zwykły spacer ze swoim psem Mogli w lesie – jednak wycieczka w pobliżu zamku Liechtenstein zamieniła się w katastrofę.
Jak donosi Heute, w poniedziałek mały pudel został ofiarą poważnego ataku psa.
Gdy biegł z właścicielką po łące, kilka metrów przed nią, nie będąc na smyczy, nagle zaatakował go agresywny pies.
Właścicielka drugiego czworonoga podobno krzyczała, aby 64‑letnia kobieta przywiązała swojego psa – lecz było już za późno.
„Pies drugiej właścicielki, przywiązany, zaatakował, natychmiast chwycił i nie puścił mojego pudla”, opowiada w wywiadzie dla austriackiej gazety.
Mały Mogli wisił w pysku większego psa. Wszystkie próby uwolnienia pudla początkowo okazały się bezskuteczne.
Dopiero po pewnym czasie pies puścił małego pudla.
Mogli nie przeżył ataku
Teraz 64‑letnia szuka właścicielki drugiego psa. Według niej zarówno pies, jak i jego właścicielka stanowią zagrożenie dla społeczeństwa – szczególnie dla dzieci.