Ratownicy sprawdzają mikroczip nowego psa: wkrótce wstrzymują oddech.

Grand Rapids (Michigan, USA) – Z tej rutyny szybko stało się wielkie rozczarowanie. Pracownicy „Kent County Animal Shelter” w Grand Rapids, Michigan, przyjęli na początku miesiąca nowego psa, który został znaleziony na ulicy. Okazało się, że bezdomny miał chip. Gdy pracownicy sprawdzili go i zadzwonili pod podany w bazie adres, wkrótce potem musieli wstrzymać oddech.

Samiec Walker nosił ze sobą tajemnicę od półtora roku.
Samiec Walker nosił ze sobą tajemnicę od półtora roku.  © Facebook/Screenshot/Kent County Animal Shelter

Na drugim końcu linii była kobieta o imieniu Julie, która również pochodziła z Michigan, ale mieszkała około 80 kilometrów dalej. Kiedy usłyszała, że jej pies znów się pojawił, nie mogła uwierzyć w swoje szczęście.

Julie od ponad półtora roku liczyła, że w końcu znów przytuli swojego Walker’a. Przez cztery lata, od szczenięcych dni, był jej wiernym towarzyszem, aż nagle zniknął latem 2024.

Julie opowiedziała pracownikom Kent County Animal Shelter, że przez miesiące szukała swojego czworonoga. W pewnym momencie poddała poszukiwania, ale wciąż trzymała kciuki za ponowne spotkanie.

Krótko po rozmowie telefonicznej Julie wsiadła do samochodu, by odebrać swojego futrzanego przyjaciela. W końcu spotkali się ponownie.

Schronisko dla zwierząt publikuje wzruszające spotkanie na Facebooku

Pani Julie nie może uwierzyć w swoje szczęście. W końcu ma z powrotem swojego ukochanego psa.
Pani Julie nie może uwierzyć w swoje szczęście. W końcu ma z powrotem swojego ukochanego psa.  © Bildmontage: Facebook/Screenshots/Kent County Animal Shelter

Mimo długiego czasu, który spędziły bez siebie, od pierwszej sekundy nie było wątpliwości, że się znają i tęskniły za sobą.

Na szczęście schronisko zrobiło zdjęcia tego spotkania, z których dwa później opublikowano na Facebooku .

„Byliśmy wszyscy przeszczęśliwi, że po tak długim czasie udało się ich ponownie połączyć”, powiedziała w tym tygodniu Angela Hollinshead, dyrektor schroniska, w wywiadzie dla Newsweek.

„To spotkanie pokazuje, dlaczego chipowanie jest tak ważne. Obroże mogą się zsunąć. Znaki mogą wyblaknąć lub się uszkodzić. Ale mikroczip zostaje w zwierzęciu na całe życie”, podkreśliło schronisko.

Julie i Walker mogą teraz o tym śpiewać głośno.