Bonner Springs (Kansas, USA) – Wszystko było praktycznie nie tak: Gdy pracownicy przychodni weterynaryjnej w Bonner Springs w Kansas znaleźli stojący na deszczu plastikowy pojemnik przed gabinetem, zdziwiło ich, że był zaklejony. Dodatkowo ktoś napisał na nim dziwną notatkę.
Zgodnie z informacjami w pojemniku, który na początku marca został postawiony przed przychodnią, miał znajdować się czteromiesięczny szczeniak o imieniu Kenji. Ku ich zdziwieniu pracownicy rzeczywiście znaleźli pitbulla‑mieszankę z własnoręcznie zrobioną obrożą z kartonu.
Na szczęście pies miał w ciasnym pomieszczeniu wystarczająco dużo powietrza. Po pierwszym szoku zespół zadzwonił na policję . Niedługo potem na miejsce przybyła specjalistka ds. ochrony zwierząt Kendra Anthony z „Bonner Springs Animal Control”.
Kenji trafił tymczasowo do ich schroniska. Szybko okazało się, że musi zostać poddany operacji z powodu przetoki odbytu. Jeszcze tego samego dnia biedny czworonóg został przekazany „Humane Society of Greater Kansas City”, gdzie od razu poddano go zabiegowi.
Kendra Anthony nie poddawała się i chciała ustalić, kto wyrządził Kenjiemu krzywdę. Dzięki przesłuchaniom świadków udało jej się trafić w sedno. Nie tylko odkryła właściciela szczeniaka, ale także coś jeszcze.
Historia jest rozpowszechniana na Facebooku
Mężczyzna miał jeszcze dwa kolejne szczeniaki pod swoją opieką – rodzeństwo Kenjiego! Jednak i one były słabe zdrowotnie.
Dlatego wszystko potoczyło się bardzo szybko: musiał niezwłocznie oddać te dwa psy . Krótko potem trafiły do tego samego schroniska co Kenji.
„Z pewnością byli przeszczęśliwi, że znów są razem” – powiedział Anthony w wywiadzie dla The Dodo.
Wkrótce wszystkie trzy futrzane przyjaciele zostały przeniesione do schroniska „Great Plains SPCA”. Tam są obecnie pielęgnowane, aby w końcu mogły trafić do nowych rodzin.