Po dramatycznym apelu znalazł dom: kocur zmartwień musi zostać uwolniony.
Leipzig – Przez lata kot Walther żył w najgorszych warunkach na ulicy – dopóki nie został przygarnięty z leipzyńskiego schroniska i nie trafił do kochającego domu. Z tego miejsca opiekunowie zwierząt otrzymali teraz smutną wiadomość, że czworonóg zmarł.
Wyczerpany, chory i z gnijącymi zębami, kot przyszedł w 2023 roku do schroniska , gdzie najpierw musiał zostać wyleczony, zanim rozpoczęto poszukiwania nowego domu.
Teraz nowa rodzina Walthera zgłosiła się do schroniska, pisząc: „Mamy tak wiele pięknych wspomnień, do których teraz wracamy. Tym bardziej ciężko nam się pożegnać. 29.01 Walther wyruszył w swoją ostatnią podróż”.
Dla jego właścicieli świat się zawalił – w ciągu ostatnich dwóch lat nie było ani chwili, w której kot nie byłby przy nich.
Nie tylko oni odczuwają ogromną pustkę po Waltherze, ale także jego kocur towarzysz Tatu został sam.
„Nasz dom już nie jest taki sam. Jego miejsce na szafce jest puste, krzesło przy stole nieobecne, przy oknie w szopie już nikt nie stoi i nie patrzy na zewnątrz” – podkreśla rodzina, opisując stratę.
Kocur Walther mógł cieszyć się dwoma latami pełnymi miłości i ciepła
Jednak wspomina piękny wspólny czas pełen licznych szczęśliwych chwil.
I właśnie za to dziękuje schronisko, które choć bardzo smutne z powodu śmierci Walthera, jest jednocześnie wdzięczne, że jego dawny podopieczny mógł jeszcze przez pewien czas doświadczać dużo miłości i ciepła.
Starszy kot trafił wtedy do schroniska w żałosnym stanie; obserwowano jego codzienną walkę o przetrwanie. „Walther po raz kolejny połyka jedzenie. Może to być już ostatni raz”, napisali wtedy opiekunowie.
Był on „najlepszym” przykładem „niewyobrażalnego cierpienia kotów ulicznych”. Obrońcy zwierząt wykorzystali poruszający post na Instagramie z października 2023, aby jednocześnie na to zwrócić uwagę.
„Proszę, kastrować swoje zwierzęta” – tak napisano, bo tylko w ten sposób można położyć kres nędzy. To apel, który zapewne zawsze będzie aktualny.