Pies całkowicie sam: „Bliskość jest dla niego zupełnie naturalna”

Monachium - Niekastrowany pies myśliwski mieszanej rasy, samiec Cap, został oddany jako znaleziony pies do monachijskiego schroniska. Czy znajdzie teraz kochający dom?

Jako pies myśliwski Cap ma silną potrzebę ruchu. Kto go wyczerpie?
Jako pies myśliwski Cap ma silną potrzebę ruchu. Kto go wyczerpie?  © Tierheim München

Cap waży 20 kilogramów i ma wysokość w kłębie około 50 centymetrów. Niestety nic nie wiadomo o jego przeszłości. Aktywny pies o instynkcie łowieckim ma silną potrzebę ruchu. Potrzebuje ludzi, którzy będą go prowadzić jasno i pewnie. Jego przyszli opiekunowie powinni więc mieć już doświadczenie w pracy z psami.

Wobec obcych Cap jest początkowo sceptyczny. Dźwięki, nieznane osoby czy nowe sytuacje zgłasza konsekwentnie, a nawet szczeka, jak relacjonują jego opiekunowie. Wśród osób, które zna, jest bardzo przytulny i potrafi być wręcz bezgranicznie czuły. „Bliskość jest dla niego wtedy zupełnie naturalna” – mówią opiekunowie.

Jak dotąd samiec niewiele poznał i dlatego szuka właściciela, który będzie gotów z nim pracować. Nie jest odpowiedni dla rodzin z dziećmi, lepiej sprawdzi się w spokojnym domu. Najlepiej, jeśli zainteresowani lubią aktywność fizyczną i potrafią zapewnić Capowi zarówno fizyczne, jak i umysłowe wyzwania.

Więcej informacji o Capie znajdziesz w kwarantannie dla psów pod numerem telefonu 089/921000430. Zgłoś się i poznaj tego czworonoga.

Samiec Cap liczy na właścicieli, którzy mają już doświadczenie w opiece nad psami.
Samiec Cap liczy na właścicieli, którzy mają już doświadczenie w opiece nad psami.  © Tierheim München

Schutzhütte München: Kleine Kaninchen sehnen sich nach Zuwendung

Rosalinda i Kralli szukają wspólnego domu.
Rosalinda i Kralli szukają wspólnego domu.  © Tierheim München

Dwa kolejne zwierzęta czekają na nowy dom: króliczka karłowata Rosalinde (urodzona w 2022) i Kralli (urodzony w 2019) szukają miejsca w hodowli wewnętrznej, ponieważ ich waga jest zbyt mała do hodowli na zewnątrz.

Oboje to prawdziwa para marzeń i najchętniej przytulają się do siebie przez cały dzień. Rosalinde jest bardzo ufna i od razu podskakuje, gdy zobaczy jedzenie. Kralli to wesoły i ciekawski towarzysz, jak zauważyli jego opiekunowie.

U Rosalinde wyciągnięto siekacze. Radzi sobie z tym jednak bardzo dobrze. „Ważne jest, aby otrzymywała wystarczającą ilość jedzenia, na przykład w drobno pokrojonej formie, i była regularnie ważona” – podkreślają jej opiekunowie. Kralli również ma problemy z zębami: ze względu na zęby trzonowe jego pokarm musi być drobno posiekany. Dodatkowo, w wyniku wcześniejszej kontuzji, brakuje mu części języka, co obecnie nie wpływa na jego funkcjonowanie.

Pomimo swoich urazów króliczki są aktywnym duetem. Kto zapewni im szczęśliwe zakończenie? Skontaktuj się pod numerem telefonu 089/921000530 w małym domu zwierząt EG.