Pies zjada spleśniałą śmietanę: to, co się potem dzieje, łamie serce.
Kanada – Drżące sekundy dla mamy psa Kylie: jej czworonóg zjadł spleśniałą śmietankę do kawy, a już wkrótce po tym cierpiał na drgawki.
31‑letnia Kylie Dixon mieszka razem z Remim, ośmioletnim Australian Shepherdem, w kanadyjskiej prowincji Nowa Szkocja.
Jak każdego dnia, wybrali się na spacer – jednak 11 lutego zakończyło się dla nich katastrofą. Mimo śniegu Remi wykopał pojemnik z kawową śmietanką i zanim Kylie zdążyła zareagować, był już częściowo opróżniony.
Od razu zabrała mu karton i zauważyła, że jest pokryty czarnym pleśnią. „Objawy pojawiły się w ciągu godziny” – wyjaśniła właścicielka psa w rozmowie z Newsweek.
„Zaczął drżeć, a jego oczy przeskakiwały z boku na bok. Nie mógł prawidłowo chodzić i ciągle upadał”, dodano. Samiec drżał całym ciałem.
31‑letnia natychmiast zabrała swojego czworonoga do weterynarza, który podał mu zastrzyk przeciw nudnościom, diazepam oraz węgiel aktywny.
Pobyt w klinice był niezbędny.
Mimo że oboje liczyli na poprawę, z każdą godziną sytuacja stawała się coraz gorsza. Remi często doświadczał napadów drgawek, dlatego Kylie ponownie pojechała z nim do weterynarza.
„Podczas drugiej wizyty podano mu więcej diazepamu, podłączono kroplówkę i zapewniono wentylator, aby obniżyć gorączkę” – wspominała Kanadyjka.
Stan psa był tak poważny, że trafił do kliniki, gdzie mógł być monitorowany przez całą dobę. Następnie podjęto kolejne niezbędne działania: leki przeciwpadaczkowe, infuzje, cewnik moczowy i sondę żołądkową.
Diagnoza tego zdarzenia to „mykotoksykoza”, choroba spowodowana spożyciem pleśni. W najgorszym wypadku może prowadzić do śmierci.
Kilka dni później Remi mógł już nieco silniej opuścić klinikę – pełne wyleczenie może jednak potrwać jeszcze kilka tygodni.
Aby zwrócić uwagę na konsekwencje nieuważnego momentu, Kylie podzieliła się swoją wzruszającą historią na TikToku.