Colorado (USA) – Wszystko to prawie nie wydarzyło się. Pięć lat temu Hilary Calton z Kolorado w USA przyjęła do rodziny psa rasy, o imieniu Maximus. Miało to pozostać jedynie przy tym. Jednak rodzina dowiedziała się, że jeden z braci Maximus’a z miotu również szuka domu. Postanowili więc przyjąć kolejnego psa, Morpheusa. Bracia od pierwszego momentu byli nierozłączni. W 2026 roku los uderzył brutalnie.
Jedynie pięcioletni Morpheus zmarł na raka. Jego rodzina i brat zostali po tym zrujnowani. W końcu mąż Calton postanowił, aby upamiętnić ukochanego członka rodziny, powiesić portret na czterech łapach.
Gdy czarno‑białe zdjęcie pojawiło się w korytarzu, Maximus od razu zwrócił na nie uwagę i patrzył na nie z szacunkiem. To, co zrobił pierwszego wieczoru, doprowadziło jego właścicielkę do łez.
Zamiast spać na swoim zwykłym miejscu, wierny pies położył się pod zdjęciem ukochanego brata.
Teraz Amerykanka wylała serce także wobec Newsweek. „Rozpacz to jedyne słowo, które w przybliżeniu opisuje, jak się czujemy po stracie Morpheusa” – wyjaśniła. „Był ucieleśnieniem łagodnego olbrzyma. Został przeszkolony na psa służbowego w szpitalu dziecięcym, marzenie, które niestety nie mogło się spełnić” – dodała.
Na początku Maximus wykazywał silne oznaki żalu.
Film na Instagramie ukazuje przejmujący moment.
Z jednej strony czworonóg szukał w domu swojego pobratymca, z drugiej odmawiał jedzenia przez cztery dni.
Jednak Maximus nie tylko opłakiwał stratę, ale także pomagał swojej pani przejść przez żałobę.
„Kiedy cierpię, wydaje się, że wyczuwa to w sposób, który nie wymaga słów. Sama jego obecność daje mi poczucie, że w tym stracie nie jestem sama” – wyjaśniła w wywiadzie dla amerykańskiego magazynu.
W międzyczasie przyjaciółka zwierzęcia opublikowała w tym miesiącu wideo na Instagramie , na którym widać, jak bardzo Maximus reaguje na portret swojego zmarłego brata. Od tego czasu wideo zdobyło prawie 90 000 odsłon.