Pies nie mógł chodzić na spacery przez cztery lata: Czy Balu w końcu znajdzie swoje szczęśliwe zakończenie?

Monachium – kastrowany kundel Balu trafił do schroniska w Monachium, ponieważ jego poprzedni właściciele nie byli w stanie się nim opiekowaćschronisko w Monachium. Czy znajdzie teraz odpowiedni dom?

Poprzedni właściciele Balusa nie radzili sobie z nim. To odcisnęło piętno na jego kształtujących latach.
Poprzedni właściciele Balusa nie radzili sobie z nim. To odcisnęło piętno na jego kształtujących latach.  © Tierheim München

Balu urodził się w grudniu 2020 roku i w swoim życiu miał niewiele kontaktu z bodźcami zewnętrznymi, ponieważ przez cztery lata nie był wyprowadzany na spacery. Przy wysokości w kłębie 65 centymetrów waży obecnie 48 kilogramów i powinien nieco schudnąć, aby być zdrowym, wyjaśnia schronisko.

Balu jest raczej nieśmiałym i czujnym psem . Szuka spokojnego i mało stymulującego domu bez dzieci, ponieważ nie lubi ich. Najlepiej, aby znalazł miejsce na wsi, mają nadzieję jego opiekunowie.

Przyszli właściciele muszą być konsekwentni, ale jednocześnie wrażliwi w prowadzeniu go. „Balu wyraźnie pokazuje, kiedy czegoś nie chce, i w takich momentach może reagować zachowaniem obronnym” – relacjonują jego opiekunowie. Ważne jest, aby ludzie potrafili wyznaczać granice, nie wywierając presji.

W schronisku Balu został już włączony do programu treningowego. Jest przyjazny wobec innych psów, a w przeszłości mieszkał także z kotem.

Możesz dać Balu nowy dom? Skontaktuj się pod numerem telefonu 089/921000540 w Hundehause 3.

Schutzstation musi się bronić: „Kluczowe jest zawsze dopasowanie indywidualne”.

Balu szuka spokojnego miejsca wśród ludzi bez małych dzieci.
Balu szuka spokojnego miejsca wśród ludzi bez małych dzieci.  © Tierheim München

Sprawa Balusa po raz kolejny pokazuje, jak ważne jest, aby zwierzę i właściciel do siebie pasowały. Ostatnio schronisko w Monachium znalazło się pod presją, po tym jak zainteresowani skarżyli się, że nie otrzymują zwierząt do adopcji.

To, że pies taki jak Balu nie może zamieszkać z parą w mieście, której zależy na dziecku, nie jest oczywiste dla wszystkich. Wielu zainteresowanych wykazuje brak zrozumienia, informuje schronisko. Dla obrońców praw zwierząt najważniejsze jest znalezienie „właściwego”, a nie „dowolnego” domu dla ich podopiecznych. „Kluczowe jest zawsze indywidualne dopasowanie między zwierzęciem a człowiekiem” – podkreśla organizacja ochrony zwierząt.

Oprócz fachowej wiedzy w proces włącza się także osobiste doświadczenie opiekunów ze zwierzęciem. „Celem jest zapewnienie trwałych i stabilnych relacji człowiek‑zwierzę oraz uniknięcie kolejnych przerw w życiorysie zwierzęcia” – wyjaśnia schronisko.

Tak więc Balu ma również znaleźć miejsce, które będzie odpowiadało jego potrzebom.