Około siedmiu miesięcy po rozstaniu: była żona Michaela van Gerwena zostaje mamą.

Holandia – Około siedmiu miesięcy temu rozstali się gwiazda darta Michael van Gerwen (36) i jego żona Daphne Govers, a teraz Holenderka po raz kolejny została matką. Dziecko nie jest jednak dzieckiem „MvG”.

Niecałe siedem miesięcy po rozwodzie z Michaelem van Gerwen, jego była żona Daphne urodziła dziecko.
Niecałe siedem miesięcy po rozwodzie z Michaelem van Gerwen, jego była żona Daphne urodziła dziecko.  © Screenshot/Instagram/daphnegovers

„Witaj na świecie, kochana mała Mila” – napisała była partnerka strzelca do tarczy w komentarzu pod uroczym zdjęciem noworodka na Instagramie. Okazało się, że córeczka przyszedł na świat już 9 stycznia.

Jednak ojcem dziewczynki nie jest potrójny mistrz świata PDC , jak Daphne wyjaśniła już kilka tygodni temu w wywiadzie dla „Shownieuws”, lecz jej nowy partner – Robert.

„Oczywiście popełniłam błąd, każdy to wie. Nie musimy tego ukrywać” – przyznała, praktycznie przyznając się do zdrady jeszcze przed rozstaniem z Van Gerwenem pod koniec maja 2025 roku .

Wtedy miłość między profesjonalnym graczem w darty a matką ich dwojga dzieci rozpadła się po 17 latach związku i 11 latach małżeństwa, o czym „Green Machine” poinformował fanów na Instagramie.

36‑letni mężczyzna wziął potem przerwę od gry, aby poradzić sobie z tym, co się stało. O nowinach o dziecku swojej ówczesnej żony nie był oczywiście zachwycony, jak później zdradziła Daphne.

Czy Michael van Gerwen ma nową partnerkę?

Michael van Gerwen (36) ma za sobą prawdziwy rok epidemii.
Michael van Gerwen (36) ma za sobą prawdziwy rok epidemii.  © Steven Paston/PA Wire/dpa

Sportowo nie poszło „Mighty Mike” lepiej – niedawno po raz pierwszy od 2012 roku spadł z pierwszej trójki światowego rankingu , a na mistrzostwach już w 1/8 finału zakończył swoją przygodę.

Również w życiu prywatnym nie znalazł jeszcze nowego szczęścia. Pod koniec grudnia został zauważony przy wyjściu z hotelu w pobliżu Alexandra Palace w towarzystwie kobiety, którą pożegnał uściskami – według Daily Mail okazało się, że była to żona jego dobrego przyjaciela.

Na domiar złego, oprócz stresu związanego z rozstaniem, Holender musiał zmierzyć się z chorobą nowotworową ojca.

„To był najgorszy rok w moim życiu, ale wciąż jestem dość optymistyczny. Choćby było to trudne”, powiedział w grudniu w wywiadzie dla AD patrząc w przyszłość.