Od kilku lat tęskni za kochającym domem, ale nikt jej nie chce.

Carlisle (Wielka Brytania) – Od ponad 1000 dni przebywa w zagrodzie i czeka, aż w końcu zostanie zauważona: Urocza, czarno‑białą plamką psia dama Frida do tej pory bezskutecznie szuka nowej rodziny.

15‑kilogramowa suczka Frida od dłuższego czasu czeka na troskliwego właściciela.
15‑kilogramowa suczka Frida od dłuższego czasu czeka na troskliwego właściciela.  © Facebook/Screenshot/Miracle's Mission

Los rozdzierający serce futrzanego przyjaciela budzi współczucie. Od ponad trzech lat czworonóg wpatruje się w szare ściany brytyjskiej organizacji ochrony zwierząt Miracle's Mission na północy Anglii i tęskni za kochającym panem lub panią.

Codziennie tłumy miłośników zwierząt napływają do centrum rehabilitacji i schroniska w mieście Carlisle, ale nikt nie zwraca uwagi na Fridę.

Zarówno historia tej plamistej futrzanej przyjaciółki, jak i jej osobowość są czymś wyjątkowym. Aby przyspieszyć jej adopcję, wolontariusze organizacji kilka dni temu opublikowali post na Facebooku – w nadziei, że wkrótce znajdzie dom.

Od czasu szczenięcia Frida spędza każdy dzień w centrum rehabilitacji zwierząt niepełnosprawnych. Już od najmłodszych lat była zmuszona radzić sobie sama, jak relacjonuje The Mirror.

Pochodząca z Bośni futrzana przyjaciółka uległa wypadkowi samochodowemu krótko po narodzinach. Zderzenie tak poważnie uszkodziło jedną z jej nóg, że do dziś wyróżnia się charakterystycznym chodem.

Los Fridy porusza: „Wyglądasz świetnie – mnóstwo miłości dla Ciebie”, komentuje użytkownik

Od około dziesięciu lat brytyjska organizacja ochrony zwierząt Miracle's Mission działa na rzecz potrzebujących istot.
Od około dziesięciu lat brytyjska organizacja ochrony zwierząt Miracle's Mission działa na rzecz potrzebujących istot.  © Fotomontage/Facebook/Screenshot/Miracle's Mission

„Frida została uratowana jako szczeniak przez miłą panią i od tego czasu mieszka w schronisku”, wyjaśnił rzecznik organizacji ochrony zwierząt w rozmowie z portalem informacyjnym. Krótko po nieszczęściu noga cętkowanej psiaki została poddana operacji u bośniackiego ortopedy i w wyniku tego zabiegu została wyprostowana.

Mimo niewielkiego ograniczenia pieska z zapałem zaczyna dzień. „Świetnie radzi sobie z innymi psami i ludźmi, nawet z dziećmi. Uwielbia spacery i przejażdżki samochodem”, napisała schronisko w swoim poście na Facebooku.

To nie wszystko: Frida jest także prawdziwą bywalczynią knajp. Jak relacjonują opiekunowie, pieska można spotkać w licznych lokalach.

Aktywna i kochająca czworonoga ma wszystko, o czym mogą marzyć właściciele psów – a może nie? Po raz trzeci z rzędu świętowała Boże Narodzenie w schronisku. Jej opiekunowie są bezradni i nie potrafią wyjaśnić, dlaczego wciąż nie została zaadoptowana: „Najwyraźniej ma niechcianą twarz”.

Współczucie dla bośniackiej psiaki jest ogromne. „Frida, kochana, wyglądasz wspaniale – mnóstwo miłości dla Ciebie”, skomentował użytkownik pod zdjęciem.

Czy cętkowana czworonoga wkrótce znajdzie nowy dom, pokaże czas. Jedno jest pewne – Frida już teraz podbiła wiele serc.