Obrońcy praw zwierząt chcą uratować szczeniaki: to, co ich spotyka, wprawia ich w bezradność.
Solca (Rumunia) - Na kempingu w Rumunii właściciel po prostu zostawił samą suczkę. Podczas jej ratowania ochroniarze zwierząt nagle zauważyli trzy szczenięta. Jedno z szczeniąt wywołało wtedy zdziwione miny.
Pracownicy rumuńskiego schroniska „Do Good Rescue” natychmiast ruszyli na pole namiotowe, gdy dotarła do nich wiadomość o porzuconym zwierzęciu. Choć to, co przeszła, musiało być dla suczki bolesne, zareagowała na obcych ratowników bardzo przyjaźnie. „Kiedy przyjechaliśmy, od razu nas przywitała” – wspomina Elisa Dumitrescu, pracująca w placówce, w wywiadzie dla The Dodo.
Podczas gdy opiekowała się czworonogiem i podawała mu jedzenie, nagle usłyszała ciche dźwięki dochodzące z opuszczonego szopy w pobliżu. Szybko okazało się, że w środku szczekały szczeniaki!
Na brudnej podłodze trójka maluchów przytuliła się do siebie. Ponieważ ich oczy były jeszcze zamknięte, nie mogły mieć więcej niż tydzień.
Ponieważ były zależne od matki i nie mogły zostać w zimnie, ratownicy postanowili zabrać całą małą rodzinę. Dzięki ufnej suczce udało się to bez problemu. „Matka pozwoliła mi dotykać szczenięta i nawet je podnosić” – cieszy się Elisa.
Zielony szczeniak wywołuje zamieszanie
Podczas kolejnego badania w schronisku weterynarz od razu mógł przekazać dobrą wiadomość: psy mają się dobrze – choć jeden z szczeniąt wyglądał nieco nietypowo.
„Zauważyłam, że jeden z szczeniąt ma inny kolor” – powiedziała pracownica. „ Był zielony .” Oczywiście od razu zaczęła się martwić o szczeniaka , ale weterynarz mógł z ulgą zapewnić, że nie ma powodu do niepokoju:
„Lekarz stwierdził, że to rzadki stan zdrowotny. Zielone zabarwienie pochodzi z macicy i z czasem zanika.” Okazało się, że w trakcie ciąży zielona żółć z łożyska suki wymieszała się z płynem owodniowym, w którym pływały szczenięta.
Po tych trudach czwórka może teraz odpocząć w schronisku. Gdy szczenięta będą wystarczająco dorosłe, zostaną oddane do adopcji.