Los Angeles (USA) – Kim Kardashian (45) najwyraźniej nic nie wyniosła z gorącej debaty: w zeszłe święta gwiazda telewizyjna podarowała swoim dzieciom cztery szczeniaki pomeranian i została ostro skrytykowana przez założycielkę PETA. Teraz 45‑letnia ponownie udostępniła zdjęcia swoich czworonogów.
Na przełomie roku hollywoodzka gwiazda chciała sprawić swoim dzieciom North (12), Saint (10), Chicago (8) i Psalm (6) wielką radość. Dumnie zaprezentowała nowe członkinie rodziny w Instagram -story.
„Szczeniaki nie są pluszakami i naprawdę szkoda, że Kim przegapiła okazję, by wesprzeć szczeniaki ze schronisk”, podkreśliła Ingrid Newkirk (76), współzałożycielka PETA, w rozmowie z PEOPLE.
Jednak wydaje się, że sława nie nauczyła jej przyjmować krytyki. W piątek 45‑letnia ponownie udostępniła na Instagramie zdjęcie swoich czterech futrzaków i napisała „Witamy w rodzinie”.
W kilku już usuniętych postach o psach najwięcej uwagi przyciągały jej dzieci. Według portalu informacyjnego Chicago i Psalm mieli „polować” jednego z małych psów.
Również dla swojej marki SKIMS wykorzystała jednego z pomeranianów do sesji zdjęciowej. „Proszę, nie pozwólcie mu umrzeć”, napisała użytkowniczka pod postem.
Kim Kardashian już wywołała ostrą krytykę w związku z innymi zwierzętami domowymi.
Mimo licznych krytycznych komentarzy pod jej ostatnim postem zachowanie Kim wobec zwierząt domowych wydawało się niezmienione.
Jeszcze bardziej zdumiewający był użytkownik Instagrama, który skrytykował jej „wybór zwierząt”. 45‑letnia twierdziła w reality show z 2007 roku „Keeping Up with the Kardashians”, że od dzieciństwa nie może znieść psów.
Już sam jaszczur Speed wywołał w przeszłym poście na Instagramie ostre reakcje. Kim i jej córka North ubrały jaszczurkę w miniaturowy szlafrok.
„Okrucieństwo wobec zwierząt – przebrana jak lalka! To żywe stworzenie, a nie Barbie” – napisał użytkownik w 2021 roku pod postem.