Mężczyzna nagrywa katastrofę lotniczą: nagle sam zostaje ratownikiem
Manaus (Brazylia) – Brazylijski architekt Fernando Araújo chciał jedynie spokojnie popłynąć po Amazonce, ale w ciągu kilku sekund z przejażdżki na skuterze wodnym stała się dramatyczna akcja ratunkowa.
4 stycznia był w Rio Negro, bocznej rzece Amazonki w pobliżu Manaus. Nad nim przelatywał mały samolot , zauważalnie nisko nad wodą.
Araújo obserwował, jak maszyna kilkukrotnie zawracała, traciła wysokość i znów wznosiła się. Wyglądało to, jakby pilot wykonywał „manewry lądowania i startu”, powiedział później w wywiadzie dla People.
Z powodu dziwnych ruchów zaczął nagrywać – nie mając pojęcia, co zaraz się wydarzy.
Potem wszystko stało się niezwykle szybkie: samolot przechylił się na bok, nagle stracił wysokość i uderzył w rzekę noskiem.
Bez wahania Araújo przyspieszył swój skuter wodny. Inni motorzyści podążyli za nim. Gdy dotarli na miejsce katastrofy, samolot wciąż pływał, a dwaj pasażerowie dryfowali w wodzie.
Zanim przybyły służby ratunkowe, wolontariusze zapobiegli jeszcze poważniejszym konsekwencjom.
„Byliśmy pierwsi, którzy przybyli na miejsce wypadku i wyciągnęliśmy dwie osoby z wody” – relacjonował Araújo.
Pilot odniósł dwie głębokie rany cięciowe na czole, pasażer miał mniejszą ranę cięciową – również na czole – oraz ranę kłutą po wewnętrznej stronie uda. Zostali przetransportowani na ląd, gdzie udzielono im pierwszej pomocy.
Straż pożarna przybyła dopiero po tym, jak cywile już zapobiegli poważniejszym konsekwencjom. Oboje pasażerów przeżyli wypadek. Przyczyny katastrofy samolotu pozostają niejasne.