Matka zostawia dziecko same na plaży i idzie popływać: Teraz broni się przed krytyką

Brisbane (Australia) – Filmik na TikToku od mamy‑influencerki Renée (28) nie tylko stał się wirusowym hitem z pięcioma milionami wyświetleń, ale także wywołał sporo dyskusji wśród użytkowników.

Renée, 28‑letnia mama‑influencerka, chciała powtórzyć trend na TikToku i dostała mnóstwo negatywnych komentarzy.
Renée, 28‑letnia mama‑influencerka, chciała powtórzyć trend na TikToku i dostała mnóstwo negatywnych komentarzy.  © Bildmontage: Screenshot/TikTok/@renee_n_ (2)

Na zdjęciu widać 28‑letnią kobietę na plaży w Australii ze swoim niemowlęciem . Nagle ustawia telefon, podchodzi do wody i wskakuje w fale – jej dziecko zostaje jednak same leżeć na kocu.

W 21‑sekundowym klipie pojawia się pytanie skierowane do widzów: „Czy możecie na chwilę zaopiekować się moim dzieckiem, gdy pójdę popływać? Dzięki.” Następnie nowa mama wraca i podnosi dziecko na ręce.

Przewidując, że niektórzy mogą źle zinterpretować nagranie, Renée dodała krótką uwagę w opisie filmu: „Dziecko było pod opieką. Nikt tu nie kradnie niemowląt, potraktujcie to jako żart. Nie zrobiłabym tego z moim pierwszym dzieckiem, ale następnym razem postąpię inaczej.”

Jednak wyjaśnienie jej zachowania nie przekonało wielu obserwatorów. W sekcji komentarzy wybuchł prawdziwy szok‑storm.

Matka zostawia dziecko same na plaży i nagrywa wszystko: wideo na TikToku wywołuje burzę krytyki

Użytkownicy TikToka oburzeni zachowaniem matki

Na TikToku Australijka pokazuje fragmenty swojego życia jako matka dwójki synów.
Na TikToku Australijka pokazuje fragmenty swojego życia jako matka dwójki synów.  © Screenshot/TikTok/@renee_n_

Już sam komentarz „To musi być żart, prawda?” zdobył ponad 56 300 polubień i jasno pokazuje: społeczność TikTok nie rozumie tu żadnej zabawy.

Wielu użytkowników ostro potępiło zachowanie influencerki i wezwało ją, by nie powtarzała takiego czynu. „Mam nadzieję, że to fałsz” albo „We Włoszech to jest nielegalne” – brzmiały kolejne krytyczne głosy.

W odpowiedzi na Daily Mail Renée wyjaśniła, że podczas jej nieobecności jej małego syna opiekowała się inna matka. „Czułam się bardzo komfortowo, zostawiając go tam. Nie tylko dlatego, że ona się nim opiekowała, ale także dlatego, że mój partner i ja obserwowaliśmy to z wody.”

Dwukrotna mama chłopców chciała jedynie naśladować trend na TikToku , w którym ludzie nagrywają swoje zwierzęta i pytają obserwatorów, czy mogliby na chwilę zaopiekować się nimi.

Strzał chyba poszedł w tył…

Zdjęcie tytułowe: Bildmontage: Screenshot/TikTok/@renee_n_ (2)