Matka opłakuje swoją zmarłą kotkę przy grobie: co się potem wydarzy, zmieni jej życie
Los Angeles (Kalifornia, USA) – Są znani z ich czasem uroczych, czasem zabawnych filmików z kotami. Jednak w zeszłym roku Fifi Furrha i jej mąż Kareem Khalil musieli zmierzyć się z najtrudniejszą stroną życia kota: śmiercią. Ich futrzany przyjaciel Skye zmarł w sierpniu. Aby zachować jego pamięć, właściciele pochowali kota na cmentarzu dla zwierząt w Los Angeles. Kiedy odwiedzili to miejsce w listopadzie, ich życie miało się zmienić.
Para była razem ze swoim małym synkiem na miejscu, aby oddać hołd Skye. Wtedy stało się to: jakby znikąd pojawił się kot, który otoczył Fifi, Kareema i ich chłopca.
„Mieliśmy wrażenie, że to znak” – powiedziała matka w wywiadzie dla The Dodo. „Była tak przyjazna”, dodał jej mąż – i dodał: „Nawet z naszym dzieckiem była bardzo miła. Chciała po prostu się bawić.”
Jak to często bywa, rodzice zaczęli nagrywać chwilę. Na początku listopada opublikowali w końcu odpowiednie wideo na Instagramie , które od tego czasu zdobyło 1,8 miliona wyświetleń.
W klipie widać również, że rodzina przyjęła kota do swojego domu. Droga do tego była jednak znacznie trudniejsza, jak teraz opowiadają.
Wirusowe wideo na Instagramie pokazuje wzruszającą historię
Kareem i Fifi nie wierzyli, że jedwabna kotka była bezdomną. Dlatego zostawili ją i postanowili dowiedzieć się, do kogo należy. „Nie możemy zabrać kota, dopóki nie będziemy tego dokładnie wiedzieć” – wyjaśnił Kareem, opisując swoją dylemat.
W końcu ochroniarzka zwierząt, która kilka dni później również była na cmentarzu, wniosła jasność. Również ona spotkała tego kota. Następnie zapytała personel cmentarza.
Ogrodnik opowiedział jej, że widział, jak kot został porzucony na cmentarzu. W rozmowie z innym pracownikiem ochroniarzka dowiedziała się, że Kareem i Fifi zostawili swój numer.
Zadzwoniła więc do nich i poinformowała, że kot jest bezpański. Rodzina wkrótce wróciła na cmentarz, gdzie nie musiała długo szukać.
„Potrzebowała domu, a my potrzebowaliśmy tego zakończenia. Musieliśmy znów być szczęśliwi. Myślę, że byliśmy przeznaczeni, by być w jej życiu, a ona była przeznaczona, by stać się częścią naszej rodziny” – powiedziała Fifi.