Mężczyzna cieszy się, że po miesiącach widzi psa: jego reakcja rozbawia miliony.

Fort Lauderdale (Floryda) – Fajny pomysł, kiepska realizacja – i właśnie dlatego tak niesamowicie udany! W zeszłym tygodniu pani Laura Santos chciała nagrać, jak jej pies rasy pirenejski Ritchie radośnie wita swojego pana na lotnisku. Po trzech miesiącach bez Vinnego pani spodziewała się prawdziwej uczty radości od swojego psa. To, co się stało zamiast tego, od razu stało się wirusowe.

Pan Vinny nie może się doczekać ponownego spotkania z Ritchiem. Jednak pies w lotnisku rozumie tylko „dworzec”.
Pan Vinny nie może się doczekać ponownego spotkania z Ritchiem. Jednak pies w lotnisku rozumie tylko „dworzec”.  © Collage: Screenshots/TikTok/@ritchiethepyr

Na odpowiednim filmie widać, jak pan Vinnie klęczy na podłodze na lotnisku w Fort Lauderdale na Florydzie. Do niego podchodzi powoli duży pies, wącha poduszkę pod szyją mężczyzny.

Ritchie jednak nie łapie tego. Zamiast tego, całkowicie zrelaksowany, zmierza w stronę grupy innych pasażerów, z których jeden nawet głaszcze go po głowie.

W międzyczasie Vinny stoi zdumiony. Potrząsając głową, patrzy za swoim psem , który wciąż nie ma pojęcia, co się dzieje. W końcu następuje rozwiązanie: Ritchie rozpoznaje Vinny’ego i od razu podbiega do niego.

W ten sposób dochodzi do radosnego spotkania, które pani Laura Santos chciała od początku zapewnić swojemu pupilowi.

Teraz ma ona sukces, który naprawdę można podziwiać.

Dziwaczny filmik z psem zbiera na TikToku i Instagramie wiele milionów wyświetleń

W końcu Ritchie zobaczył swojego pana – i z radością podbiegł do niego.
W końcu Ritchie zobaczył swojego pana – i z radością podbiegł do niego.  © Collage: Screenshots/TikTok/@ritchiethepyr

Użytkownicy nie tylko mogą się wyśmienicie bawić, odkąd w zeszłym tygodniu w internecie pojawił się dziwny klip. Klikają też jak mistrzowie świata.

Podczas gdy dzieło na TikToku ma 13,9 miliona wyświetleń, na Instagramie notuje ponad 59 milionów! Same polubienia na Insta to już ponad 2,5 miliona.

W wywiadzie dla Newsweek pani Santos żartowała po tym ogromnym sukcesie, że Ritchie „żyje w zwolnionym tempie” i jego mózg nie działa automatycznie.

„Wróciliśmy we wrześniu na Florydę i kiedy zmierzałam na lotnisko, Vinny wpadł na pomysł, żeby wypróbować trend, w którym przechodzi się obok psa i sprawdza, czy cię rozpozna”, powiedziała amerykańskiemu magazynowi.

Choć nie poszło to dokładnie tak, jak zaplanowano, przyniosło to jeszcze większy sukces.

Zdjęcie tytułowe: Collage: Screenshots/TikTok/@ritchiethepyr